Międzynarodowe federacje sportowe ponownie stają przed trudnymi decyzjami dotyczącymi udziału rosyjskich sportowców w zawodach.
W kontekście trwającej od lutego 2022 roku inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę, pojawiają się kolejne sygnały o możliwym pełnym powrocie reprezentantów państwa-agresora do rywalizacji pod narodowymi symbolami.
ZOBACZ WIDEO: Polak zdecydowany na wielki transfer. "Określiłem cele"
Szef rosyjskich zapasów, Michaił Mamiaszwili (na zdjęciu głównym), wyraził nadzieję, że Międzynarodowa Federacja Zapaśnicza (UWW) może przywrócić reprezentantom Rosji prawo do startu pod własną flagą i z hymnem narodowym na zawodach już w lutym 2026 roku.
- Myślę, że są wszelkie podstawy, aby mieć nadzieję, że luty rozpocznie się dla rosyjskich zapaśników pod flagą i z hymnem. Będą to turnieje rankingowe. Są ku temu wszelkie przesłanki - przyznał Mamiaszwili.
Informacja podana przez rosyjski portal sport24.ru, cytujący wypowiedź Mamiaszwilego, utrzymana jest w propagandowym tonie.
Dziennikarze przypominają, że wcześniej, w lutym 2025 roku, UWW zezwoliło rosyjskim zawodnikom na start na arenie międzynarodowej pod flagą organizacji, a nie pod neutralną flagą.
Międzynarodowa Federacja Judo (IJF) niespodziewanie podjęła decyzję o przywróceniu Rosjanom prawa do startu pod narodowymi symbolami - flagą i hymnem - począwszy od turnieju Grand Slam 2025 w Abu Zabi (WIĘCEJ TUTAJ).
Ta ogłoszona w czwartek, 27 listopada 2025 roku, zmiana odwraca politykę wprowadzoną po inwazji Rosji na Ukrainę, kiedy to rosyjscy sportowcy byli wykluczani z międzynarodowych zawodów lub dopuszczani jedynie w neutralnym statusie.