Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tepes dla SportoweFakty.pl: Jest mi przykro, ale Małysz nie wystąpi w sobotę

Fala krytyki spadła w Polsce na Waltera Hofera i Mirana Tepesa po kwalifikacjach do sobotniego konkursu skoków w Kuusamo, w których Adam Małysz zajął czterdzieste czwarte miejsce i został wyeliminowany. Nie brakowało opinii, że Polak mimo dalekiej lokaty, może zostać dopuszczony do udziału w zawodach, z uwagi na bardzo niekorzystne warunki, w których oddawał swój skok. Do tego jednak nie doszło. Dlaczego? Dla SportoweFakty.pl wyjaśnił to Miran Tepes, zastępca dyrektora Pucharu Świata.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Słoweniec Miran Tepes obok Waltera Hofera jest najważniejszą postacią w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej zajmującą się skokami narciarskimi. Właśnie on jest odpowiedzialny w trakcie konkursów Pucharu Świata za wydawanie zawodnikom zgody na start i ich bezpieczeństwo. W piątek według wielu polskich kibiców popełnił błąd zezwalając na skok Adamowi Małyszowi, który w złych warunkach uzyskał zaledwie 101 metrów i odpadł z sobotniego konkursu. Telewizja Polska pokazała nawet zdjęcia wykonane telefonem komórkowym przez trenera reprezentacji Łukasza Kruczka, który wychwycił, że tuż przed skokiem Małysza paliły się czerwone światła co oznaczało, że nasz zawodnik nie powinien być oddać swojej próby. Hannu Lepistoe, trener Polaka, określił całą sytuacje "Tepes criminal" jednoznacznie dając do zrozumienia, co uważa o pozwoleniu na start ze strony Słoweńca.

Zapytany przez nas Miran Tepes przedstawił dla portalu SportoweFakty.pl powody, dla których Polak nie został ostatecznie dopuszczony do udziału w zawodach, choć nie brakowało głosów żeby tak poczynić z uwagi na wspomniane czerwone światła i złe warunki. - Jest mi przykro, ale to niemożliwe żeby Adam Małysz wystąpił w sobotnich zawodach indywidualnych, ponieważ się do nich nie zakwalifikował. To prawda, że siła wiatru była dziś zróżnicowana, ale tak samo jak Adam również wielu innych zawodników skakało w gorszych warunkach i zgodnie z zasadami nie jest to powód aby zezwalać na powtórkę skoku bądź dopuszczenie skoczka dodatkowo do zawodów mimo jego odpadnięcia. Jak wiadomo, w drugiej części sezonu będziemy ponownie testować nowe reguły oceniania skoków i dzięki temu wyniki będą bardziej sprawiedliwe nawet w trakcie zawodów rozgrywanych przy wiejącym wietrze.

W piątkowym konkursie drużynowym część zawodników skakała jednak przy padającym śniegu - Kalle Keituri z Finlandii i Andreas Kofler z Austrii uzyskali słabiutkie wyniki, które po chwili anulowano i zezwolono im oraz dwunastu pozostałym zawodnikom skaczącym w tej kolejce na powtórki ich prób. Dlaczego zapadła taka decyzja? Czy w tej sytuacji nie można było identycznie postąpić z Małyszem i w imię wyrównania szans dokooptować go do obsady sobotnich zawodów, skoro wcześniej skakał mimo zapalonego czerwonego światła? - Jeśli chodzi o konkurs drużynowy to jury postanowiło zezwolić całej grupie skoczków na powtórzenie prób, gdyż w momencie gdy skakała ostatnia piątka z tejże grupy z uwagi na nagłe opady śniegu prędkości zawodników na rozbiegu spadły o 2,3 km/h, co wpłynęło na odległości. Oczyściliśmy tory i zgodnie z przepisami cała grupa powtórzyła wówczas swoje próby - powiedział dla SportoweFakty.pl Tepes.

Kliknij tutaj i oglądaj online skoki narciarskie w Rasnovie

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (30):

  • anty Zgłoś komentarz
    Ja jeszcze nie widziałem nigdy zeby nasi nie mieli pretensji po słabym skoku Małysza zawsze cos było to wiatr to za długo trzymali to tory miał nie przetarte to sie robi nudne
    • Mario Zgłoś komentarz
      W drużynówce pozwolili powtórzyć bo słabo skoczył Austriak Kofle, rodak Hofera.
      • ernest Zgłoś komentarz
        tak..., tak..., dziadkowi Mały... coś się przypomniało i nagle wielkie HALO...!!! NICZEGO WIELKIEGO TEN PAN M. W TYM SEZONIE NIE WYSKACZE...!!! a na OLIMPIADZIE może sobie jedynie
        Czytaj całość
        pozwiedzać i popatrzeć jak skacze grono LEPSZYCH od NIEGO...!!!
        • Spyke CKM Zgłoś komentarz
          Janek GW - jak nie oglądałeś drużynówki, to zamilcz i się nie kompromisuj :D
          • ... Zgłoś komentarz
            Adam pokazał w drużynówce na co Go stać !!! A powtórka drugiej grupy w zawodach to PORAŻKA !!!
            • kibic Zgłoś komentarz
              Tepes ..... wszystko dla swoich;/
              • Do Janek GW Zgłoś komentarz
                Chyba nie patrzyłeś na drużynówkę, bo w niej miał w oby dwóch seriach trzecie wyniki 141,5m i 143m :)
                • Bolo Zgłoś komentarz
                  Mega skandal robia co chcą jak im wyniki pasuja to puszczaja jak nie tak jak było w druzynowce to powtarzaja. szkoda słow
                  • rob_KSA Zgłoś komentarz
                    Tak tylko jak w konkursie drużynowym Austriacy i Niemcy słabo skoczyli to unieważnili całą runde. Widać są równi i równiejsi.
                    • Janek GW Zgłoś komentarz
                      nudny staje się ten sport... szkoda, że dotyka to Adam ale przypadkowość jest tu coraz większa. Choć jak mówią, gdyby miał formę, przynajmniej zakwalifikowałby się. Po co Adam
                      Czytaj całość
                      chwalił się, jaką to ma formę tego roku? Niestety czas tego WIELKIEGO sportowca dobiegł końca.
                      • ja Zgłoś komentarz
                        ciekawe co by zrobil jak by to slowencowi trafily by sie takie warunki
                        • MałyszMan Zgłoś komentarz
                          Mam nadzieje, że sam Adam wypowie się na ten temat dzisiaj na konkursie, a będzie miał możliwość bo będzie na stanowisku komentatorskim. Z ADAMEM JUŻ NA CAŁE ŻYCIE
                          • jolaos Zgłoś komentarz
                            Wszędzie kontrowersje. W każdym sporcie. I oczywiście popełniający błąd nie chcą się przyznać do winy, bo chcą uchodzić za nieomylnych. A chyba Małysz pokazał wczoraj, że powinien
                            Czytaj całość
                            wystartować (jako pretendent nawet do zwycięstwa). A co do nowych zasad, które mają być testowane... cóż nie wyobrażam sobie, żeby zawodnik skaczący 121m przy i tak w miarę porównywalnych warunkach miał lepszy wynik pkt-owy od tego, który uzyskał np. 128m.
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×