Wydruk z portalu www.SportoweFakty.pl

Zmiany regulaminowe w biegach narciarskich na sezon 2011/2012

autor: Daniel Ludwiński | 2011-10-13, 00:05 | źródło: langrenn.com/ski-nordique.net/FIS

Międzynarodowa Federacja Narciarska wprowadziła kilka zmian w zasadach rozgrywania zawodów o Puchar Świata w biegach narciarskich. Niektóre nowinki regulaminowe zostały przegłosowane w ostatni weekend na spotkaniu komisji FIS ds. biegów narciarskich w Zurychu, inne zaś zostały tam tylko ostatecznie zatwierdzone, a wiadomo było o nich już wcześniej.

Więcej sekund bonifikaty

W biegach ze startu wspólnego oraz w biegach łączonych w cyklu Tour de Ski przyznawane są bonifikaty sekundowe zdobywane na umiejscowionych na trasie punktach. Dotychczas za pierwsze miejsce na takiej lotnej premii można było otrzymać piętnaście sekund bonifikaty, odejmowanych następnie od łącznego czasu, za drugie dziesięć, a za trzecie pięć. Teraz FIS w trakcie spotkania w Zurychu wprowadziła zmianę, która, jak wyjaśnia dyrektor PŚ Juerg Capol, ma w założeniu zachęcić narciarzy do jeszcze bardziej zaciętej walki na trasie. Pierwsza pozycja nadal będzie gratyfikowana piętnastoma sekundami, jednak łącznie bonusy otrzyma aż dziesięciu narciarzy najszybszych na każdej lotnej premii. Za dziesiąte miejsce będzie to jedna sekunda. Dokładne ustalenia ile sekund bonifikaty będzie za lokaty od drugiej do dziewiątej mają zapaść w najbliższym czasie. W biegach ze startu wspólnego rozgrywanych poza Tour de Ski na lotnych premiach będzie można zdobyć nie sekundy, a punkty Pucharu Świata. Również w tym przypadku otrzymywać je będzie już nie tylko pierwsza trójka, a pierwsza dziesiątka.

Zadecydują czasy

Nowości nie brak również w sztafetach sprinterskich. Stosunkowo rzadko rozgrywana najmłodsza z konkurencji biegowych nie cieszy się zbyt dużym prestiżem i na najważniejszych imprezach z reguły nie startują w niej największe gwiazdy - na mistrzostwach świata w Oslo zabrakło Justyny Kowalczyk, czy Marit Bjoergen. FIS pragnie więc uatrakcyjnić rywalizację w inny sposób - od nowego sezonu z każdego półfinału bezpośrednio do finału wejdą tylko dwa pierwsze zespoły. Do tej czwórki dołączy sześć kolejnych sztafet, które w półfinałach uzyskają najlepsze czasy. Jeśli więc jeden bieg półfinałowy będzie rozgrywany w zdecydowanie lepszym tempie niż drugi to istnieje teoretyczna możliwość, że w finale wystąpią dwie sztafety z jednego półfinału i aż osiem z drugiego. W praktyce taka ewentualność jest jednak oczywiście bardzo mało prawdopodobna.

Obowiązek startu

Zgodnie z tym o czym mówiło się już wiosną FIS wprowadza obligatoryjny start w zawodach Pucharu Świata dla pięciu najlepszych reprezentacji męskich (Norwegia, Rosja, Szwecja, Szwajcaria, Włochy) oraz kobiecych (Norwegia, Szwecja, Włochy, Finlandia, Polska). Jeśli w danych zawodach kwota startowa dla danego państwa wynosi pięciu zawodników lub więcej to obowiązkowo kraj wystawić musi minimum trzech. Jeśli kwota startowa to trzech lub czterech zawodników to pobiec musi minimum dwóch. W sytuacji gdy kwota startowa wynosi dwóch zawodników lub mniej to obowiązkowo pobiec musi minimum jeden. FIS wprowadzając taki przepis ma zamiar niejako zmusić czołowe kraje do startowania we wszystkich zawodach Pucharu Świata pozostawiając jednak dowolność wyboru jeśli chodzi o to kto wystąpi - nie muszą być to każdorazowo wszystkie największe gwiazdy. W poprzednich lata szczególnie w Rybińsku brakowało zdecydowanej większości reprezentacji, które w tym czasie startowały w mistrzostwach krajowych, przez co impreza w Rosji miała kadłubową obsadę, nie przypominającą w niczym zawodów pucharowych i właśnie to jest główny powód wprowadzenia nowego przepisu. FIS dopuszcza jednak dla wymienionych wyżej czołowych państw jedną nieobecność na cały sezon. W przypadku drugiej absencji wprowadzona będzie kara - dany kraj nie zostanie dopuszczony do następnych zawodów pucharowych. Zilustrujmy to na przykładzie reprezentacji Polski z ubiegłego sezonu: w Duesseldorfie zabrakło zarówno Justyny Kowalczyk jak i naszych pozostałych biegaczek. Jeśli w nowym sezonie taka sytuacja się powtórzy to jeszcze nic się nie stanie. Gdyby jednak Polek w dalszej części rywalizacji zabrakło raz jeszcze to wówczas karnie zostałyby one odsunięte również od następnego pucharowego występu.

Test w Beitostoelen, nowa nazwa ...

Pozostałe zmiany mają już znaczenie niemalże kosmetyczne. Biegi łączone, zwane dotąd po angielsku "pursuit", teraz będą nosiły nazwę skiathlon, rozpowszechnioną już od dawna w USA i Kanadzie. FIS nie chce bowiem, żeby konkurencja ze zmianą nart była mylona z biegiem na dochodzenie, który w biathlonie również zwany jest "pursuit", zaś w biegach nosi obecnie nazwę "handicap race". W Beitostoelen na inaugurację sezonu najlepsi, którzy wystartują w tzw. grupie czerwonej, będą ruszać na trasę nie co trzydzieści sekund, a co minutę. FIS ma nadzieję, że dzięki temu największe gwiazdy będą dłużej pokazywane na ekranach telewizorów. Jeśli zostanie to przyjęte pozytywnie należy spodziewać się, że nowinka zostanie wprowadzona również w pozostałych biegach z indywidualnym startem.

Będą zmiany w kalendarzu

W trakcie spotkania w Zurychu działacze debatowali również nad kalendarzem Pucharu Świata w kolejnych sezonach. Zdecydowano, że w sezonie 2012/2013 pięć biegów odbędzie się w Kanadzie. Oberhof straci zawody inaugurujące Tour de Ski - za rok rywalizacja w Tourze rozpocznie się bowiem w szwajcarskim Münstertal skąd pochodzi Dario Cologna. Rodzinna miejscowość dwukrotnego zdobywcy Touru znajdzie się w terminarzu tylko na rok - za dwa lata zostanie zastąpiona przez Lenzerheide, gdzie odbywał się już Puchar Świata w narciarstwie alpejskim. Wiadomo również, że w kolejnych latach niektóre znane ośrodki pożegnają się przynajmniej na rok z organizacją zawodów pucharowych, gdyż FIS przyznaje, że liczba chętnych jest większa niż liczba wolnych weekendów. Nieoficjalnie mówi się, że w Szwajcarii wspomniane Münstertal może zastąpić w kolejnych latach nawet Davos będące od lat żelaznym punktem kalendarza. Justyna Kowalczyk nie ucieszy się zapewne na wieść, że za rok na minimum jeden sezon z Pucharem Świata pożegna się Otepaeae - trasa w estońskiej miejscowości jest jej ulubioną, jednak FIS chce dać szansę również innym ośrodkom.