Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Jeden z liderów Wilków wyjaśnia kwestie toru w Krośnie

W niedzielę Cellfast Wilki Krosno dopisały do tabeli ligowej trzy punkty, pokonując ROW Rybnik 51:39. Jednym z wyróżniających się zawodników gospodarzy był tego popołudnia Mateusz Szczepaniak, zdobywając 12 punktów.

Stanisław Wrona
Stanisław Wrona
Mateusz Szczepaniak WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Mateusz Szczepaniak
Krośnieńska drużyna od początku nadawała ton rywalizacji, w pewnym momencie prowadząc nawet różnicą 16 "oczek". Ostatecznie gościom udał się nieco zmniejszyć rozmiary porażki, lecz punkty i tak zostały dopisane Cellfast Wilkom. Po tym spotkaniu jeden z najskuteczniejszych zawodników w zwycięskiej ekipie wyjaśnił jednak, że nie był to lekki pojedynek.

- Ogólnie nie był to łatwy mecz, również przez panujące warunki. Słońce mocno prażyło, tor był bardzo spieczony, przez co naprawdę trzeba było cały czas robić korekty w sprzęcie i pilnować tych ścieżek. Na początku lepszy był krawężnik, później łatwiej jechało się dalej, a pod koniec znowu korzystniejsza była wewnętrzna część. Ten tor trzeba było cały czas obserwować. Później goście również trochę lepiej się dopasowali i uciekali ze startu. To spotkanie na pewno nie było łatwe, ale dobrze, że finalnie wygraliśmy. Po ostatnich porażkach na pewno było nam to bardzo potrzebne i z tego się cieszymy - tak Mateusz Szczepaniak ocenił wygrane spotkanie z ROW-em Rybnik, w rozmowie z WP SportoweFakty.

W najbliższych dniach zespół Ireneusza Kwiecińskiego czekają dwa pojedynki. Najpierw Cellfast Wilki w piątek 8 lipca zmierzą się na wyjeździe z Trans MF Landshut Devils w przełożonym z czerwca pojedynku, a dwa dni później podejmą u siebie zespół Aforti Startu Gniezno, który walczy o utrzymanie w eWinner 1. Lidze. Patrząc na ten układ spotkań z pewnością trudniejsze wydaje się to wyjazdowe do Bawarii, gdzie kluczowa może okazać się znajomość miejscowego owalu.

ZOBACZ WIDEO Lider Motoru z dziką kartą na Grand Prix? "Jestem przygotowany"

Na tym torze wystąpi po raz pierwszy w życiu

- Powiem szczerze, że w Landshut nigdy nie startowałem i będzie to mój pierwszy raz. Mam nadzieję, że pojadę na próbie toru i połapię trochę kąty. Na pewno będzie to jednak ciężki wyjazd. Rywale jadą u siebie bardzo dobrze, wcześniej wygrali niejeden mecz z dobrymi drużynami, więc musimy się koncentrować, szykować w 100 proc. i do Landshut pojechać powalczyć. Później wracamy do Krosna na mecz z zespołem z Gniezna, przed którym również trzeba się w pełni przygotować. Oba spotkania nie będą łatwe. Drużyna z Landshut jest u siebie mocna, a rywale z Gniezna będą walczyć o utrzymanie, więc na pewno musimy być skoncentrowani do samego końca - podkreślił nasz rozmówca.

Niedzielni rywale z Rybnika również walczą o utrzymanie wśród pierwszoligowych ekip, dlatego z pewnością będą oni liczyć na podobnie dobry występ ekipy z Krosna w kolejnym domowym pojedynku.

- Tak, między tymi drużynami trwa walka o utrzymanie. My jednak nie możemy patrzeć na to, a wyłącznie na siebie. Jedziemy przygotowani na 100 proc. czy to dzisiaj, czy w kolejnych meczach. Pojedziemy najlepiej, jak potrafimy. Jak wspomniałem, musimy patrzeć tylko na siebie, a nie na inne drużyny - zaznaczył wyraźnie.
Mateusz Szczepaniak mówi, że nie myśli zbyt wiele o formie pozostałych zespołów Mateusz Szczepaniak mówi, że nie myśli zbyt wiele o formie pozostałych zespołów
Najważniejsze jest skupienie na swojej pracy

Poza wspomnianymi dwoma pojedynkami zespół naszego rozmówcy czeka jeszcze wyjazd do Zielonej Góry oraz spotkanie w Krośnie ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Tę ostatnią ekipę krośnianie pokonali na wyjeździe różnicą 12 punktów w 1. rundzie rozgrywek, ale jej oblicze w ostatnim czasie znacznie się zmieniło. Punkty do tabeli w czterech ostatnich spotkaniach z pewnością się jednak przydadzą, aby być wśród zespołów lepiej rozstawionych przed fazą play-off.

- Formy poszczególnych drużyn i zawodników pozmieniały się nieco w ostatnim czasie. Ci, którzy na początku mieli problemy, teraz jadą lepiej. To jest zmienne i na pewno zespół z Gdańska teraz jedzie lepiej. Widać to i u siebie, i na wyjazdach. Odbili się od tego ostatniego miejsca. Sportowiec jednak nie myśli zbyt dużo o tym, czy ktoś jedzie lepiej, czy gorzej. Wiadomo, że jest to gdzieś w głowie, ale my skupiamy się na swojej robocie. Chcemy jak najlepiej jechać we wszystkich meczach i każdym wyścigu, nie patrząc przeciwko komu. Po drodze są jeszcze inne spotkania, również wyjazdowe i tam na pewno też chcemy dobrze pojechać. Czas pokaże na kogo trafimy po tym ostatnim meczu z rywalami z Gdańska. Ja jakoś głęboko się nad tym nie zastanawiam i nie przykładam do tego wagi. Tak, jak wspomniałem, teraz dużo miesza się w tych wynikach i na pewno nie będzie łatwo z żadną drużyną - słusznie zauważył Szczepaniak.

Przed niedzielnym pojedynkiem pojawiły się głosy, mówiące o kolejnych problemach z torem w Krośnie. Zawodnicy odjechali jednak bez problemu próbę i rozpoczęli spotkanie z tylko kilkuminutowym opóźnieniem, spowodowanym dodatkowym roszeniem krośnieńskiego toru. Czy zatem przed meczem z ROW-em Rybnik były jakiekolwiek niepokojące głosy odnośnie nawierzchni domowego owalu Cellfast Wilków?

Każdy może mieć swoje zdanie

- Wyszliśmy razem z drużyną na obchód toru i nie widziałem niczego złego. Wcześniej nie mogłem wyjść na tor i były z nim jakieś niby problemy, ale jak wszyscy mogli zauważyć nawierzchnia była bardzo twarda i równa. Nie było na niej ani jednej dziurki, czy koleiny. Nie pojawiały się również żadne fale, więc według mnie na pewno ten tor był równiutki - skomentował stanowczo.

Czy zatem, skoro przy okazji meczu z rybnickimi Rekinami pojawiały się rzekome problemy, które szybko zostały wyjaśnione, nie można było podjąć próby odjechania majowego spotkania ze Stelmet Falubazem Zielona Góra?

- To już jest historia (uśmiech). Ja tam nie będę w to wnikał. Każdy może myśleć swoje i tyle w tym temacie - podsumował krótko i z uśmiechem rozmowę z WP SportoweFakty Mateusz Szczepaniak.

Stanisław Wrona, WP SportoweFakty

Czytaj także:
Żużel na świecie. Skuteczny Nick Skorja. Mistrz kraju znów zwyciężył
Nicolai Klindt wróci do Ostrowa? Zawodnik zabrał głos

Czy sądzisz, że Cellfast Wilki Krosno wygrają dwa ostatnie domowe pojedynki rundy zasadniczej w eWinner 1. Lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×