Noty dla zawodników Bayersystem GKM Grudziądz:
Max Fricke 5+. Przez większość meczu był nieomylny. Czuł się jak ryba w wodzie na torze przy Hallera i nawet gdy przegrywał starty, szybko potrafił wyprzedzać rywali - o czym dwa razy przekonał się Nicki Pedersen. Wiele wskazywało na to, że zakończy spotkanie z kompletem punktów, ale w ostatniej gonitwie trzykrotny mistrz świata wziął rewanż.
Jaimon Lidsey 2+. Im dalej w las, tym więcej drzew. Świetny pierwszy bieg, w którym zanotował pewną wygraną. Z każdym kolejnym startem jednak gasł, ostatecznie zdobył 5 punktów i nie załapał się do biegów nominowanych.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Cegielski, Pawlicki, Dudek i Świst
Michael Jepsen Jensen 5. Już w pierwszym biegu przydarzyła mu się wpadka - przegrał start i dojechał do mety jako czwarty. W kolejnych wyścigach oglądaliśmy już jednak takiego Jepsena Jensena, jakiego podziwialiśmy w Częstochowie czy Łodzi. Zwieńczeniem jego występu była znakomita walka o pierwsze miejsce w ostatniej gonitwie dnia, którą ostatecznie wygrał.
Jakub Miśkowiak 2+. Od początku meczu był wolny, wyglądał na zagubionego i wydawało się, że może zostać zmieniony przez jednego z juniorów. Robert Kościecha dał mu jednak szansę, a ten niespodziewanie wygrał bieg przeciwko Pedersenowi i Drabikowi, co zaowocowało startem w biegu nominowanym. W nim po raz kolejny przyjechał ostatni. Z pewnością w Grudziądzu oczekują od niego więcej.
Wadim Tarasienko 4. W swoim pierwszym występie pokazał, dlaczego zabiegał o zmianę numeru startowego, popisując się świetną jazdą pod bandą tuż po starcie. Przez resztę wieczoru dysponował dużą prędkością, ale nie przełożyło się to na kolejne wygrane i po jednej wpadce kolekcjonował dwójki.
Kacper Łobodziński 3+. Miał świetne wejście w mecz - w wyścigu juniorskim razem z Małkiewiczem przywiózł podwójne zwycięstwo, a to samo zrobił na zakończenie pierwszej serii w parze z Jaimonem Lidseyem. W trzecim biegu jechał na trzeciej pozycji, ale dał się wyprzedzić Drabikowi, co prawdopodobnie miało wpływ na to, że nie dostał kolejnych szans.
Kevin Małkiewicz 3+. Nie zapisał na swoim koncie ani jednego indywidualnego zwycięstwa, ale także ani razu nie przyjechał na ostatniej pozycji. Wykonał swoje zadanie - w biegu młodzieżowym pokonał obu zawodników gości, a później wygrał z Borowiakiem. Dodatkowo w swoim drugim starcie przywiózł za plecami groźnego Rohana Tungate’a.
Damian Miller bez oceny. Ani razu nie pojawił się na torze.
Noty dla zawodników Innpro ROW Rybnik:
Maksym Drabik 3-. W pierwszej fazie spotkania dostarczył wielu emocji swoimi zdecydowanymi atakami, szczególnie w 6. wyścigu, gdy po całkowicie przegranym starcie świetnie przyciął do krawężnika i zdobył trzy punkty. Po występie jako rezerwa taktyczna wyraźnie poszedł w złą stronę z ustawieniami i prezentował się znacznie gorzej, przywożąc dwie "śliwki".
Rohan Tungate 4+. W przeciwieństwie do kapitana "Rekinów", z każdym kolejnym wyjazdem na tor wyglądał coraz lepiej. Popisywał się kapitalnymi atakami, a po dwóch trzecich i dwóch drugich miejscach w 14. biegu pewnie pokonał szybkiego Wadima Tarasienkę. Plus za walory estetyczne.
Chris Holder 4-. Dorobek punktowy mógłby być lepszy, ale i tak Australijczyk może być z siebie zadowolony. Wykazywał się dużą wolą walki i choć nie zawsze przynosiło to efekty, dobrze oglądało się byłego mistrza świata w takim wydaniu. Jedyne zero przywiózł w ostatnim wyścigu, ale porażka z Jepsenem Jensenem i Frickiem ujmy mu nie przynosi.
Kacper Pludra 1+. Wrócił do Grudziądza i wróciły jego stare demony. Już w swoim pierwszym starcie zawiódł, przegrywając z Lidseyem i Łobodzińskim. W drugim biegu co prawda pokonał Jakuba Miśkowiaka, ale wyraźnie brakowało mu szybkości. Więcej szans już nie dostał.
Nicki Pedersen 5-. Widać było, że powrót do Grudziądza dodatkowo go zmotywował i bardzo zależało mu na jak najlepszej zdobyczy punktowej. Wykazywał się świetnym refleksem na starcie, ale brakowało mu prędkości na dystansie - dwukrotnie wyprzedził go Fricke, a raz Jepsen Jensen. Mimo to był liderem beniaminka.
Paweł Trześniewski 1. Całkowicie bezbarwny występ młodzieżowca. Trzykrotnie dojeżdżał do mety jako ostatni, a dwa razy kończyło się to porażką 1:5. Po niezłych występach w sparingach mieliśmy prawo oczekiwać od niego czegoś więcej.
Maksym Borowiak 1. Podobnie jak jego kolega z formacji juniorskiej, nie pokonał ani jednego rywala.
Jesper Knudsen bez oceny. Ani razu nie pojawił się na torze.
SKALA OCEN:
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - bardzo słabo