Żużel. Sparta zatrzymała rozpędzony GKM. Nie pomógł nawet świetny mecz Miśkowiaka

WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Jakub Miśkowiak
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Jakub Miśkowiak

Po trzech wygranych na otwarcie sezonu żużlowcy GKM-u Grudziądz tym razem musieli uznać wyższość Betard Sparty Wrocław (43:47). W drużynie "Gołębi" zawiedli szczególnie Max Fricke i Wadim Tarasienko.

Noty dla zawodników Bayersystem GKM-u Grudziądz:

Max Fricke 1. To jego punktów najbardziej zabrakło ekipie Roberta Kościechy. Australijczyk przyzwyczaił do tego, że przy Hallera jeździ jak natchniony. Tym razem zupełnie nie trafił z przełożeniami, przegrywał starty i był potwornie wolny na trasie.

Jaimon Lidsey 1. Po bardzo dobrym występie w Zielonej Górze tym razem był tylko cieniem samego siebie. Już na otwarcie przegrał z parą Bewley - Kowolik, potem pokonał jedynie Mikołajczyka. To był zdecydowanie jego najsłabszy mecz w trwającej kampanii.

ZOBACZ WIDEO: Zaskakujące słowa Wiktora Lamparta. Tak zachował się Mariusz Staszewski

Michael Jepsen Jensen 5+. Duńczyk nie pokazał nic, czego byśmy się po nim nie spodziewali - wciąż jest niesamowity. Znów był prawie nieomylny, żaden przeciwnik nie stanowił dla niego problemu. Pierwszy raz wyższość rywala musiał uznać w ostatnim biegu dnia, kiedy po słabym starcie nie zdołał wyprzedzić Artioma Łaguty. Po tym meczu powrócił na czoło klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi.

Jakub Miśkowiak 5. Zupełnie odmieniony w porównaniu do ostatnich tygodni. Był niesamowicie szybki na starcie, a później pewnie dowoził punkty do mety. Zwieńczeniem tego występu była wygrana w 15. biegu. Takiego Miśkowiaka sympatycy GKM-u chcieliby oglądać zawsze.

Wadim Tarasienko 1. Bardzo słabe spotkanie w jego wykonaniu - ewidentnie męczył się na torze i tracił pozycje. Po trzech absolutnie bezbarwnych wyścigach już więcej nie dostał szansy.

Kacper Łobodziński 1+. 21-latek wciąż nie może odnaleźć formy sprzed roku. Punkty zdobył jedynie na Nikodemie Mikołajczyku. W GKM-ie oczekują od niego znacznie więcej.

Kevin Małkiewicz 2+. Tak jak w poprzednich meczach, był bardzo szybki, ale w swoich dwóch pierwszych startach popełnił kilka błędów, przez co z obu został wykluczony. Nie zwiesił jednak głowy i w 12. biegu, wespół z Michaelem Jepsenem Jensenem, dał grudziądzanom nadzieję na pozytywny wynik. Dzięki temu otrzymał szansę w wyścigu nominowanym, w którym pokonał Daniela Bewleya.

Jan Przanowski bez oceny. Nie wyjechał ani razu na tor.

Noty dla zawodników Betard Sparty Wrocław:

Artiom Łaguta 5. Po raz kolejny pokazał, że na torze w Grudziądzu czuje się wybornie. Już w pierwszej gonitwie dnia przeprowadził skuteczny atak i wyprzedził Maxa Fricke'a. Obierał odpowiednie ścieżki i do bólu wykorzystywał znajomość toru przy Hallera. Sposób na niego znalazł jeszcze Jakub Miśkowiak, ale nie miało to już większego wpływu na wynik końcowy.

Maciej Janowski 4. Najlepszy mecz Janowskiego w tym sezonie. Był bardzo szybki w pierwszej fazie, w której tradycyjnie wygrał swój pierwszy bieg, a potem dwa razy wygrywał wspólnie z Artiomem Łagutą. Po trzeciej serii wytracił jednak prędkość i w ostatnich dwóch wyścigach zdobył tylko jeden punkt.

Bartłomiej Kowalski 2. Niemal identyczny występ jak tydzień temu przeciwko Motorowi Lublin. Podobnie jak w pierwszym wyjazdowym meczu w Toruniu, dysponował niezłą szybkością, ale miał problemy z jej wykorzystaniem. Na plus akcja z 8. biegu, gdy sprytnym atakiem wyprzedził Wadima Tarasienkę.

Daniel Bewley 4+. Udowodnił, że dobry wynik w Landshut nie był przypadkiem. Oprócz jednej wpadki był pewnym punktem w talii Dariusza Śledzia. Brał udział w trzech podwójnych wygranych "Spartan". Na szczególne brawa zasługuje za 4. bieg, kiedy wzorowo pojechał parą z Kowolikiem. Na takiego Bewleya czekali wrocławscy kibice.

Brady Kurtz 3. Bardzo nierówny występ Australijczyka. Po słabym pierwszym starcie poczynił zmiany w sprzęcie i swój drugi bieg zwyciężył z ogromną przewagą. Kolejne dwa wyjazdy na tor kończyły się jednak podwójnymi porażkami Sparty. Mimo to został wyznaczony do jazdy w 14. wyścigu, w którym znów kapitalnie wystartował i zapewnił swojej drużynie dwa cenne punkty do tabeli. Widać, że poza Stadionem Olimpijskim nie czuje się jeszcze tak pewnie, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Marcel Kowolik 4. Nie przeszkodziła mu presja związana z byciem liderem formacji młodzieżowej. To dzięki niemu wrocławianie w pierwszej serii wypracowali czteropunktową przewagę. Najpierw z dużą przewagą wygrał wyścig juniorski, a po kilku minutach świetnie pojechał parą z Danielem Bewleyem, dowożąc do mety podwójne zwycięstwo. W końcu przełożył formę z treningów na mecz ligowy.

Nikodem Mikołajczyk 1. Wszedł do składu za kontuzjowanego Krawczyka, ale nie zdołał Sparcie zrekompensować straty bardziej doświadczonego kolegi. W biegu juniorskim zdobył punkt dzięki wykluczeniu Małkiewicza, a później nie był w stanie nawiązać walki z rywalami.

SKALA OCEN:
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - bardzo słabo

Komentarze (5)
avatar
vigow
5.05.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
jeden trening tygodniowo niestety nie pomaga w dopasowaniu silnikow. 
avatar
Fanatyk__Śląska___Wrocław
5.05.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Dobrze piszesz że GKM-owi podwinęła się noga w tym spotkaniu... tak samo Sparcie podwinęła się noga w Toruniu bo normalnie na luzie byś my tam wygrali przy takiej jeździe janowskiego i Kurtza j Czytaj całość
avatar
Rafal Marc
5.05.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Malitowski i Puka ośmieszyli się w kolegium żużlowym po raz kolejny mówiąc że GKM Grudziądz jest silniejsze od Sparty Wrocław to pseudo eksperci... 
avatar
zulew
5.05.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Tym razem Lidsey, Tarasienko, Fricke, Łobodziński kiepsko a nawet fatalnie. Przy 4 zawodach nie wygra się meczu. 
Zgłoś nielegalne treści