Awizowane składy:
Stelmet Falubaz Zielona Góra: 9. Jarosław Hampel, 10. Rasmus Jensen, 11. Przemysław Pawlicki (zz), 12. Jonas Knudsen, 13. Leon Madsen, 14. Gracjan Szostak, 15. Damian Ratajczak
Betard Sparta Wrocław: 1. Bartłomiej Kowalski, 2. Maciej Janowski, 3. Artiom Łaguta, 4. Daniel Bewley, 5. Brady Kurtz, 6. Jakub Krawczyk, 7. Krystian Gręda
Po raz trzeci w tym sezonie PGE Ekstraligi zielonogórska drużyna zmuszona jest wykorzystać przepis o zastępstwie zawodnika. Pojawiały się głosy, że zmagający się z urazem obojczyka Przemysław Pawlicki być może zdoła wsiąść na motocykl i w niedzielny wieczór spróbuje swoich sił w bardzo ważnym meczu przeciwko drużynowym wicemistrzom Polski. W piątek sam zawodnik poinformował jednak, że nie wróci na razie na tor.
ZOBACZ WIDEO: Zły wpływ Grand Prix na Jana Kvecha? Czech wyjaśnia
Bez swojego lidera Falubaz musiał radzić sobie w jednym domowym i jednym wyjazdowym spotkaniu. Z racji tego, że teraz przed tym zespołem występ u siebie, większą analizą należy objąć to, co wydarzyło się dwa tygodnie podczas derbów z gorzowską Stalą. A tam "zz-tka" wypadała całkiem korzystnie, mimo że rzecz jasna nigdy do końca nie zdoła się załatać takiej luki. Zastępstwo można bowiem wprowadzić nie pięć tylko cztery razy.
Jak pokazuje poniższa tabela, mecz z odwiecznym rywalem wypadł okazale. Wypaliła także kolejność posyłania kolejnych zawodników, którą potem zastosowano również w Grudziądzu. Ponadto z uwagi na taki, a nie inny program zawodów, tego układu zmian po stronie "Myszki Miki" trzeba spodziewać się w zbliżającej się konfrontacji ze Spartą.
Tak dotąd wyglądało w Falubazie zastępstwo zawodnika za Pawlickiego:
| Zawodnik | vs. Stal (dom) | vs. GKM (wyjazd) | Razem |
|---|---|---|---|
| Madsen | 2 pkt (1. bieg) - 3:3 | 2 pkt (1. bieg) - 2:4 | 4 pkt |
| Hampel | 3 pkt (5. bieg) - 4:2 | 1 pkt (5. bieg) - 4:2 | 4 pkt |
| Ratajczak | 2 pkt (10. bieg) - 3:3 | 2 pkt (8. bieg) - 3:3 | 4 pkt |
| Jensen | 2 pkt (12. bieg) - 3:3 | 0 pkt (13. bieg) - 1:5 | 2 pkt |
| SUMA | 9 pkt | 5 pkt | 14 pkt |
Tym bardziej że trudno sądzić, by tak słaby występ, jak przeciwko GKM-owi znów przytrafił się Jarosławowi Hampelowi (zdobył zaledwie punkt). Na własnym terenie 43-latek spisuje się pewniej, choć ogólnie ten sezon nie jest dla niego tak udany, jak poprzedni. Niemniej w niedzielę pomóc może mu to, że według rozkładu biegów aż trzy razy ma się spotkać z Bartłomiejem Kowalskim. Jeździec U24 ekipy wrocławskiej na wyjazdach dotychczas spisywał się fatalnie (średnia biegowa 0,826). To spora szansa dla Hampela.
Trzeba pamiętać, że w razie czego Piotr Protasiewicz może użyć za Pawlickiego dodatkowej rezerwy w postaci Damiana Ratajczaka będącego dla zielonogórzan "jokerem" pełną gębą. Niemniej na razie Falubaz decydował się na standardowe korzystanie z zastępstwa, czyli na czterech różnych zawodników. Pozwala to więc na oszczędzenie Ratajczaka na dodatkowy start w innym fragmencie meczu.
Mało mówimy o Sparcie, a ta ma przecież za co rehabilitować się po wstydliwej dość porażce tydzień temu w Lublinie (35:55). Mimo tego Dariusz Śledź nie zmienił numerów zawodnikom, wierząc w to, co zafunkcjonowało choćby dokładnie miesiąc temu w Gorzowie. Przy czym tam nie spisał się udanie... wspomniany Kowalski z numerem 1. na plecach (2 punkty).