Na tę konfrontację wyprzedały się wszystkie bilety. To miało być prawdziwe święto żużla w Pile. Niestety, zamiast tego był skandal, po którym pozostał niesmak. Kibice nie zostali nawet wpuszczeni na stadion, a zawodnicy nie mogli wejść na owal. Problemem był nieregulaminowy tor, choć pogoda w niedzielę była dobra. Padało tylko przez pewien czas w sobotę.
Ostatecznie sędzia spotkania, mniej więcej godzinę przed planowanym startem do pierwszego wyścigu, zadecydował o odwołaniu potyczki Pronergy Polonii z Ultrapur Startem, która miała być pierwszą częścią dwumeczu półfinałowego Krajowej Ligi Żużlowej.
ZOBACZ WIDEO: W przeszłości nie zostawił na nim suchej nitki. Teraz Komarnicki chce jego pozostania
Szybko pojawiło się wiele domysłów, dlaczego nawierzchnia nie była odpowiednio przygotowana. Wiemy, że od rana na obiekcie przebywał komisarz toru. Niektóre głosy mówiły o złym postępowaniu gospodarzy. Wiadomo było, że sprawą zajmie się Główna Komisja Sportu Żużlowego. Pilanom groził nawet walkower, co oznaczałoby praktycznie pewny awans gnieźnian.
GKSŻ przeanalizowała dokumenty, które powstały z dnia meczowego. Porozmawiała również z gospodarzami imprezy i podjęła ostateczną decyzję. Wiemy już, że wszystko rozstrzygnie się w sportowej walce, co może cieszyć kibiców. A to oznacza, że wyznaczono nową datę pierwszego starcia.
W tej sytuacji w Pile Pronergy Polonia zmierzy się z Ultrapur Startem w najbliższą niedzielę, 31 sierpnia. Dokładna godzina zostanie podana w środę. Rewanż z kolei zostanie rozegrany tydzień później, 7 września. Relacje tekstowe z obu meczów "na żywo" przeprowadzi portal WP SportoweFakty.
Dodatkowo Polonia została ukarana finansowo za błąd w sztuce przygotowania toru i niedopilnowanie związanych z tym procedur. Co więcej, toromistrz klubu został zawieszony na 12, a kierownik zawodów oraz trener Norbert Kościuch na 6 miesięcy. W tym ostatnim przypadku wykonanie kary zostało zawieszone na okres 12 miesięcy.