PRES Grupa Deweloperska Toruń w półfinale PGE Ekstraligi okazała się lepsza od Betard Sparty Wrocław. Dzięki temu klub ten zmierzy się z Orlen Oil Motorem Lublin w finale tegorocznego sezonu.
Lublinianie nie mieli większych problemów, by odprawić Bayersystem GKM Grudziądz. Po zwycięstwie na wyjeździe 47:43, Motor dopełnił formalności na własnym terenie, triumfując 50:40.
ZOBACZ WIDEO: Nawet się nie zastanawiał. Wskazał osobę odpowiedzialną za kłopoty Włókniarza
Tym samym torunian czeka trudna rywalizacja o mistrzostwo Polski. W Magazynie PGE Ekstraligi od Canal+ Sport Michał Łopaciński zapytał trenera tej drużyny Piotra Barona, czy posiada receptę na lubelski tor.
- Nie wiem, ale jak jechaliśmy do Wrocławia to też nie wiedziałem, czy będziemy w stanie tutaj dobrze się przygotować. Okazuje się, że się udało, czyli może jest taka możliwość, że i w Lublinie się uda. Będziemy się bardzo starać, postaramy się wypracować ten czas jak najlepiej, spróbujemy faktycznie ułożyć, który tor w Polsce odpowiada i być może gospodarze danego toru nam go użyczą, żebyśmy mogli potrenować i przygotować się lepiej do rewanżu - powiedział Baron, po czym Marek Cieślak wtrącił, iż ten "ma bardzo blisko", odnosząc się do Grudziądza.
- Po części tak. Faktycznie dwa lata z rzędu Grudziądz pojechał świetny mecz w Lublinie, miałem okazję teraz ten mecz oglądać, więc dla nich też wielkie gratulacje, bo postawa chłopaków była świetna, a do tego jak widać te motocykle równie dobrze dostosowane. Zobaczymy, czy się da po sąsiedzku pojeździć, czy nie - przyznał Baron.
Tym samym z jego wypowiedzi wygląda na to, że klub z Torunia zwróci się do Bayersystem GKM-u o możliwość treningów na ich owalu. Warto jednak podkreślić, iż przed grudziądzanami rywalizacja o brązowy medal z Betard Spartą Wrocław.