Żużel. Niepokojące wyznanie Michelsena. Chodzi o stan jego lewej ręki

WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Patryk Dudek i Mikkel Michelsen
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Patryk Dudek i Mikkel Michelsen

- To był koszmarny sezon - mówi w rozmowie z "Ekstrabladet" Mikkel Michelsen, który wypadł z cyklu Grand Prix. Duńczyk otwarcie przyznaje także, że zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Mikkel Michelsen w tym sezonie w cyklu Speedway Grand Prix przypisał do swojego konta zaledwie 70 punktów, co pozwoliło mu zająć dopiero dziewiątą lokatę w mistrzostwach świata. Duńczyk w rozmowie z "Ekstrabladet" mówi otwarcie, że ten sezon był dla niego koszmarny, choć w PGE Ekstralidze jest jednym z najskuteczniejszych zawodników i z PRES Grupą Deweloperska Toruń powalczy wkrótce w finale ligi.

Dobrymi wynikami w Polsce będzie mu jednak ciężko zapracować na stałą dziką kartę na sezon 2026 w Grand Prix. Tym bardziej, że w tym gronie jest już dwóch jego rodaków - Leon Madsen i Michael Jepsen Jensen. Michelsen wyznał jednak, że nie czerpał radości z jazdy, co było spowodowane problemami zdrowotnymi.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Kępa, Lebiediew, Buczkowski

Wszystko jest konsekwencją upadku z Bartoszem Zmarzlikiem w Grand Prix Łotwy w Rydze w ubiegłym sezonie. - Starałem się o tym nie mówić. Kiedy ludzie pytali, czy to na mnie wpłynęło, odpowiadałem po prostu: nie. Ale prawda jest taka, że mam może 15–20 procent siły w lewej ręce. A przy tak trudnych torach, jakie mieliśmy w tym roku, to po prostu było ogromne utrudnienie - wyjaśnił Michelsen.

Michelsen przyznał, że pogodził się z brakiem miejsca wśród piętnastu uczestników Grand Prix w 2026, ale nie obawia się zrobienia kroku w tył. Wręcz przeciwnie - wierzy, że to pozwoli mu lepiej zadbać o zdrowie i wykona dwa kroki w przód, a powrót do mistrzostw świata będzie jego głównym celem. - Od dziecka marzyłem o tytule mistrza świata i nie zamierzam rezygnować z tego marzenia - podkreślił Michelsen.

Komentarze (10)
avatar
Markur
18.09.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Bajki jak u Andersena, a on Michelsen. 
avatar
Obiektywny8808
18.09.2025
Zgłoś do moderacji
8
0
Odpowiedz
Jedna reką wykręcil 6 srednia ligi to co zrobi jak bedzie miał dwie? Zobaczymy w przyszłym sezonie. 
avatar
Möchomorek
18.09.2025
Zgłoś do moderacji
9
6
Odpowiedz
Jak zwykle to wina Bartka Zmarzlika. Cóż, Michael, jechałeś słabo od czasu jak odszedłeś z Motoru i sam mówiłeś, że tego żałujesz! Teraz szukasz winnych? Luzuj majty, nie tedy droga, zacznij p Czytaj całość
avatar
idek1702
18.09.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Są dwa najbliższe ciężkie mecze z Motorem i to należy zaliczyć do udanych . Jak na razie całkiem dobrze idzie , inne ligi mnie nie interesują . Przy prawidłowym leczeniu do przyszłej wiosny , Czytaj całość
avatar
Fan kłamstw asfodela
18.09.2025
Zgłoś do moderacji
13
11
Odpowiedz
Acha, czyli zaczynamy grać męczennika :) Jak przegramy to jest już gotowa wymówka, jak wygramy to jacy jesteśmy świetni, że zrobiliśmy to i to z kontuzjowanym żużlowcem :D Bajka troluń :) 
Zgłoś nielegalne treści