W niedzielę na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu rozegrano pierwszy mecz o brązowy medal PGE Ekstraligi 2025. Betard Sparta podejmowała Bayersystem GKM Grudziądz. Dla drużyny z Grudziądza ewentualny medal byłby ogromnym sukcesem, podczas gdy dla gospodarzy stanowiłby jedynie pocieszenie po niespełnionym marzeniu o awansie do wielkiego finału.
Już pierwszy bieg pokazał, że w walce o brąz nikt nie zamierza odpuszczać. W pierwszym podejściu do gonitwy na wejściu w pierwszy łuk upadł Bartłomiej Kowalski, a sędzia zarządził powtórkę w pełnym składzie. W drugim podejściu Kowalski ostro zaatakował prowadzącego po starcie Maxa Fricke'a, doprowadził do upadku rywala i został wykluczony.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Kępa, Lebiediew, Buczkowski
W trzecim podejściu kibice oglądali już żużlowe fajerwerki. Brady Kurtz przegrał startem, ale na dystansie poradził sobie najpierw z Jakubem Miśkowiakiem, później z Maxem Frickiem i wywołał falę radości na trybunach.
Pierwsza seria startów trwała ponad pół godziny, ale w końcu zawody nabrały rytmu. Po czterech wyścigach wrocławianie wyszli na prowadzenie 16:8, a to głównie za sprawą juniorów: Jakub Krawczyk i Marcel Kowolik wygrali podwójnie bieg młodzieżowy, a chwilę później Kowolik przywiózł kolejne 5:1, tym razem do spółki z Maciejem Janowskim.
W drugiej serii gospodarze spotkania powiększyli przewagę do 16 punktów. Choć nie zabrakło kontrowersji, jak choćby w biegu numer siedem, gdzie analizowano, czy Michael Jepsen Jensen przekroczył dwoma kołami linię wewnętrzną. Ostatecznie Duńczyk utrzymał dwa punkty, ale dla kibiców z Grudziądza jego postawa była jednym z niewielu powodów do optymizmu.
Jepsen Jensen był jedynym zawodnikiem, który potrafił wygrywać indywidualnie, natomiast grudziądzanie nie potrafili odnosić zwycięstw zespołowych. Wrocławianie nie mieli litości dla rywali w starciu o brąz i stopniowo budowali swoją przewagę. W dziewiątej gonitwie Kurtz i Janowski przywieźli podwójne zwycięstwo, w jedenastej Kurtz zrobił to samo w parze z Danielem Bewleyem.
Przed biegami nominowanymi Betard Sparta prowadziła już 51:27. Na tym etapie zawodów aż 14 z 27 punktów GKM-u zdobył Jepsen Jensen, co jednoznacznie wskazywało na obraz całego spotkania.
Nominowane były kwintesencją dominacji wrocławian. Najpierw 5:1 przywieźli Janowski z Bewleyem, a później to samo uczynili Kurtz z Łagutą, choć ten pierwszy stoczył pasjonujący pojedynek z Jepsenem Jensenem o dwa "oczka". Gospodarze zrobili olbrzymi krok w stronę medalu.
Punktacja:
Betard Sparta Wrocław - 61 pkt.
9. Brady Kurtz - 14+1 (3,3,3,3,2*)
10. Maciej Janowski - 9+3 (2*,1,2*,1*,3)
11. Bartłomiej Kowalski - 7+1 (w,2*,2,3)
12. Daniel Bewley - 10+3 (2,3,1*,2*,2*)
13. Artiom Łaguta - 11+1 (1*,3,2,2,3)
14. Marcel Kowolik - 6+2 (2*,3,1*)
15. Jakub Krawczyk - 4 (3,1,0)
16. Nikodem Mikołajczyk - NS
Bayersystem GKM Grudziądz - 29 pkt.
1. Max Fricke - 6 (2,2,1,1,0)
2. Jaimon Lidsey - 2 (0,0,0,2)
3. Jakub Miśkowiak - 1 (1,0,-,0,-)
4. Wadim Tarasienko - 2 (0,1,0,0,1)
5. Michael Jepsen Jensen - 15 (3,2,3,3,3,1)
6. Kevin Małkiewicz - 3+1 (1,1,0,1*,0)
7. Kacper Łobodziński - 0 (0,0,-)
8. Jan Przanowski - NS
Bieg po biegu:
1. (64,03) Kurtz, Fricke, Miśkowiak, Kowalski (w/su) - 3:3 - (3:3)
2. (64,23) Krawczyk, Kowolik, Małkiewicz, Łobodziński - 5:1 - (8:4)
3. (64,03) Jepsen Jensen, Bewley, Łaguta, Lidsey - 3:3 - (11:7)
4. (64,36) Kowolik, Janowski, Małkiewicz, Tarasienko - 5:1 - (16:8)
5. (64,25) Bewley, Kowalski, Tarasienko, Miśkowiak - 5:1 - (21:9)
6. (63,93) Łaguta, Fricke, Krawczyk, Lidsey - 4:2 - (25:11)
7. (63,63) Kurtz, Jepsen Jensen, Janowski, Łobodziński - 4:2 - (29:13)
8. (64,60) Jepsen Jensen, Łaguta, Kowolik, Tarasienko - 3:3 - (32:16)
9. (64,51) Kurtz, Janowski, Fricke, Lidsey - 5:1 - (37:17)
10. (64,38) Jepsen Jensen, Kowalski, Bewley, Małkiewicz - 3:3 - (40:20)
11. (64,93) Kurtz, Bewley, Fricke, Tarasienko - 5:1 - (45:21)
12. (65,73) Kowalski, Lidsey, Małkiewicz, Krawczyk - 3:3 - (48:24)
13. (64,88) Jepsen Jensen, Łaguta, Janowski, Miśkowiak - 3:3 - (51:27)
14. (65,64) Janowski, Bewley, Tarasienko, Małkiewicz - 5:1 - (56:28)
15. (65,63) Łaguta, Kurtz, Jepsen Jensen, Fricke - 5:1 - (61:29)
Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz toru: Maciej Głód
Zestaw startowy: I
Z lidera zespołu zdobywa punkty, jak druga linia.
Widać, że błąka się ze sprzętem.