Żużel. Włókniarz przekazał znakomite informacje. "Jesteśmy gotowi"

WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: zawodnicy Włókniarza Częstochowa
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: zawodnicy Włókniarza Częstochowa

Licencja Krono-Plast Włókniarza Częstochowa na starty w sezonie 2026 PGE Ekstraligi długo stała pod znakiem zapytania. Wszystko jednak wskazuje na to, że sytuacja zakończy się pomyślnie. Klub w oficjalnym komunikacie przekazał bardzo dobre wieści.

Wokół Krono-Plast Włókniarza Częstochowa w ostatnich tygodniach dzieje się bardzo dużo. Do klubu wkroczyło CBA, zatrzymano radnego miejskiego związanego z klubem, a przesłuchiwany był m.in. były prezes i właściciel Michał Świącik.

Są jednak także dobre wiadomości. Klub w piątek wieczorem poinformował w oficjalnym komunikacie, że spełnił wymogi licencyjne i będzie mógł wystartować w sezonie 2026 PGE Ekstralidze. Jeszcze niedawno przyszłość "Lwów" stała pod znakiem zapytania z powodu zadłużenia.

ZOBACZ WIDEO: Wielkie zmiany u Kacpra Woryny. "Rewolucji nie będzie"

Nowy właściciel, Bartłomiej Januszka, który przejął klub od Michała Świącika, zapowiadał, że spłaci wszystkie zaległości. - Zobowiązania biorę na siebie, nie chcę robić nikomu pod górkę. Nie ukrywam, że kwoty zobowiązań są duże, ale skoro już się tego podjąłem, to chcę doprowadzić sprawę do końca. To będzie trudny rok, nie tylko finansowo. Chcę odzyskać zaufanie sponsorów, kibiców, zawodników. Tego nie zrobi się w tydzień. Potrzebuję całego obrachunkowego roku żużlowego - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty kilka dni temu.

W piątek zostało to potwierdzone, a klub ogłosił, że jest gotowy do wystąpienia o licencję na sezon 2026. Przypomnijmy, że Włókniarz utrzymał się w PGE Ekstralidze po zwycięstwie nad Gezet Stalą Gorzów w rundzie play-down. Mimo to pojawiły się wątpliwości dotyczące finansów i organizacji klubu. Głośno było o zaległościach wobec Jakuba Miśkowiaka czy Wiktora Lamparta, który nie otrzymał nawet pieniędzy na przygotowanie do sezonu.

Nie jest też tajemnicą, że Włókniarz ma spore problemy z skompletowaniem konkurencyjnego zespołu na PGE Ekstraligę .Z Częstochowy odeszli Jason Doyle, Kacper Woryna i Piotr Pawlicki. W składzie z seniorów pozostał jedynie Mads Hansen. W przyszłym sezonie barw "Lwów” mają bronić także Jaimon Lidsey, Rohan Tungate, Jakub Miśkowiak i Sebastian Szostak.

Komentarze (24)
avatar
MadMike13
2.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Spokojna rura włókniarz,bo to co teraz wyjdzie o gorzowie zagwarantuje wam zostanie w elicie w przyszłym roku. 
avatar
Joz
2.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Włókniarzu tylko się nie lękaj, a wszyscy będą oczy przecierać ze zdumienia! Będziesz mocniejszy niż w ubiegłym sezonie! Tylko się nie lękaj! 
avatar
JARASS
1.11.2025
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Trzeba obiektywnie przyznać,że jakoś nic nie słychać o tym, by osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy,czyli Świącik z Czewy i Sadowski z Gorzowa,mieli za swoją niegospodarność w jakikolwiek s Czytaj całość
avatar
Forest Gump
1.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
Dziwię się kibicom co płaczą nad słabym składem. W obliczu zastanej sytuacji nowy właściciel nie miał innego wyjścia. W tym roku na drużynę nie wyda za dużo, a może nawet wyjdzie coś na plus. Z Czytaj całość
avatar
rataek
1.11.2025
Zgłoś do moderacji
10
7
Odpowiedz
Z takim składem w Ekstralidze to z czym do ludu 
Zgłoś nielegalne treści