Żużel. Te transfery elektryzują kibiców. "Wolę zawodników, którzy mają charakterek"

WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Maksym Drabik
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Maksym Drabik

Maksym Drabik i Bastian Pedersen to dwie niepokorne dusze, które w przyszłym sezonie spotkają się w zespole Bayersystem GKM-u Grudziądz. Roberta Kościechę czeka tym samym zadanie - okiełznanie ich.

Beau Bailey, Maksym Drabik i Bastian Pedersen to nowe twarze w zespole Bayersystem GKM-u Grudziądz, które w przyszłym sezonie mają pomóc drużynie walczyć o medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Siła rażenia w formacji krajowej niewątpliwie wzrośnie. Z transferem wychowanka częstochowskiego Krono-Plast Włókniarza wiązane są bardzo duże nadzieje w województwie kujawsko-pomorskim.

- Już na początku sezonu rozważaliśmy temat wzmocnień na 2026 rok i Maksym był wysoko na naszej liście życzeń. Szukaliśmy zawodnika, który dołączy do grona liderów tego zespołu. Stawiałem na Jaimona, liczyłem, że on odnajdzie się w takiej roli, ale po raz kolejny końcówkę sezonu miał słabszą i musieliśmy szukać wzmocnień. Maksym zwiększy moje możliwości taktyczne. W ostatnim sezonie mieliśmy przyspawane numery do nazwisk, na ostatni mecz ze Spartą trochę już pomieszałem pod kątem kolejnego sezonu i były fajne efekty - przyznał Robert Kościecha w rozmowie z serwisem nowosci.com.pl.

Szkoleniowiec GKM-u nie ukrywa, że nie chce psuć atmosfery w zespole, więc rolą trenera będzie podejście do każdego zawodnika. Rozmawiał on już z Drabikiem i jest pozytywnie zaskoczony, także tym, jak się zmienił i ile wiary dał mu miniony sezon. A charakterów w ekipie nie zabraknie, bo obecny będzie również Bastian Pedersen.

- Bastian wie, jaką rolę będzie miał w zespole, a my w parkingu zawsze mamy jasno określone reguły. Rzadko zdarza się u nas jakiś problem, a jak jest, to rozwiązujemy go rozmową w cztery oczy. Zresztą wolę zawodników, którzy mają charakterek i trzeba ich temperować od takich, których ciągle trzeba gdzieś popychać - dodał Kościecha.

ZOBACZ WIDEO: "Słabej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy". Bajerski bez pardonu o byłych podopiecznych

Komentarze (9)
avatar
jarecki74
16.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
1. Wrocław
2. Lublin
3.Toruń
4. Zielona G.
5.Grudziądz
6. Gorzów
7. Leszno
8. Częstochowa 
avatar
Damian Goli
16.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
4
Odpowiedz
Nadal uważam, że kluczem do sukcesu w GKMie będzie forma Jepsena oraz Fricke, jeśli on się nie dogada ze sprzętem to ciężko będzie o medal. Nadal uważam, że medal może zdobyć Sparta, Leszno lub Czytaj całość
avatar
Mariusz Michalak
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Taka profanacja, jak zielony stolik z medalem nie nastąpi. Przyzwoicie się zaprezentują, a dla Roberta Kościechy mam szacunek, zna się na robocie. 
avatar
Jacek K.13
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Max Drabik, to powinna być wartość dodana na GKMu.
Po czasie jednak się okaże, czy duet Drabik-Pedersen da więcej punktów Gołębiom niż Lidsey-Miśkowiak, bo tak należy rozpatrywać te zmiany. 
avatar
Spedwaymen
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
17
10
Odpowiedz
Zielone stoliki Grudziądz są zdesperowane i nawet za brązowy medal zapłacą majątek. To znaczy nie klub tylko miasto Grudziądz zapłaci za tą armię najemników. 
Zgłoś nielegalne treści