To była trzecia edycja Memoriału Tomasza Jędrzejaka, którą rozegrano w formie halowego turnieju piłki nożnej. Impreza ku pamięci wybitnego sportowca w szczytnym celu - pomocy 4-letniemu Leosiowi Procajło, u którego dwa lata temu zdiagnozowano stwardnienie guzowate. Rodzice chcą mu zapewnić najlepszą opiekę oraz turnus rehabilitacyjny. Do tego dochodzą kosztowne leki.
- Zdecydowaliśmy się podjąć taką decyzję. Leoś dzielnie walczy ze swoimi przeciwnościami, a te dzieciaki są dla nas przykładem wytrwałości, że mierzymy się z problemami codziennie, ale nasze problemy są niczym przy tym, jak te dzieciaki - z uśmiechem walczą o swoją przyszłość - powiedział Łukasz Młynarczyk, organizator zawodów - w rozmowie z wlkp24.info.pl.
ZOBACZ WIDEO: "Lubię problemy". To dlatego kupił Włókniarza
Swoje piłkarskie umiejętności na parkiecie zaprezentowali m.in. Bartosz Smektała, Mateusz Szczepaniak, Stanisław Melnyczuk, ale także ich menedżerowie i trenerzy, jak chociażby Eryk Jóźwiak, Kacper Gomólski i Kamil Brzozowski. Wszystko ku pamięci Indywidualnego Mistrza Polski z 2012 roku.
- Zapamiętałem jego cechy charakteru. Na torze był zawsze zawodnikiem zadziornym, agresywnie jeżdżącym z charakterystyczną sylwetką. Z drugiej strony poza torem, Tomek był niezwykle pogodnym, wrażliwym człowiekiem, z którym zawsze po treningu można było porozmawiać. Przez trzy lata mieszkałem we Wrocławiu, więc byłem przez trzy lata stałym bywalcem na treningach Sparty. Tomek nie przepadał za mediami, często unikał dziennikarzy i nie był skory do rozmowy. Czasem były sytuacje, że odmawiał, ale prywatnie oczywiście nie było żadnych problemów, żeby z Tomkiem długo rozmawiać o naszym ukochanym sporcie - powiedział RadiuCentrum Mateusz Kędzierski, który poprowadził wydarzenie.
Tomasz Jędrzejak odszedł od nas 14 sierpnia 2018 roku. Zabiła go depresja, z którą ukrywał się do samego końca.