Mateusz Wróblewski, WP SportoweFakty: W którym momencie był pan pewien, że do Stelmet Falubazu Zielona Góra dołączy Dominik Kubera?
Adam Goliński, prezes Falubazu Zielona Góra: Bardzo szybko wiedziałem, że Dominik do nas dołączy. Można powiedzieć, że w maju temat został zamknięty, podaliśmy sobie ręce i skupiliśmy się na pracy. Ja dla Falubazu, Dominik dla Orlen Oil Motoru Lublin.
Jak długo trwały wasze negocjacje kontraktowe?
- Cały proces jego transferu trwał około miesiąca. Rozmawialiśmy konkretnie, o materii sprawy. Nie było lania wody, za to dziękuję.
ZOBACZ WIDEO: Prezes Falubazu zabrał głos ws. Protasiewicza. "Absolutnie nieprawdziwe twierdzenie"
M.in. Jack Holder oraz Martin Vaculik też zmieniają klub. Czy uważa pan, że transfer Dominika Kubery jest największą bombą?
- Uważam, że to największa bomba transferowa. Dominik Kubera przez kilka lat jeździł w zespole mistrzów Polski i teraz zmienia drużynę, przechodząc do nas. Zważając na te okoliczności, a także na fakt młodego wieku i na to, że startuje w Grand Prix, a także patrząc na to, że walczyły o niego niemal wszystkie kluby, można uznać ten ruch za największą bombę.
Jak zareagowali zielonogórscy kibice na ten transfer?
- Generalnie odbiór jest pozytywny. Ruch spodobał się kibicom. Nie ma jednak euforii, bo mówiło się o tym wcześniej.
Wierzy pan, że Kubera wróci na poziom, który prezentował w 2024 roku? Wówczas uchodził za czołowego żużlowca na świecie. Nadal prezentuje wysoki poziom, ale do tego sprzed roku wiele mu brakuje.
- Transfer może pomóc mu wrócić na najwyższy poziom. On jest bardzo zaangażowany w to, co robi, zostawia serce na torze. Mam nadzieję, że fakt pozostawania bliżej domu, dobre przyjęcie przez kibiców oraz dobra atmosfera w zespole sprawi, że Dominik będzie topowym zawodnikiem. On ma ambicję mistrza świata i do tego chce dążyć.
Czy ten ruch transferowy sprawi, że Falubaz włączy się do gry o medale?
- Mam nadzieję, że tak. Celem jest pierwsza czwórka. Chcę podejść do tego w ten sposób, by najpierw wejść do pierwszej czwórki. Następnie, kiedy już będziemy w fazie play-off, zaatakujemy coś więcej. Na wynik w sporcie składa się wiele czynników.
Podpisana przez pana, dwuletnia umowa z Dominikiem Kuberą to spory sukces. Właśnie w dwuletnią umowę celował pan od początku rozmów, czy może były myśli, by podpisać jeszcze dłuższe zobowiązanie?
- Pewna stabilność była wymagana. Obie strony tego chciały. Żeby nie komplikować sytuacji, podpisaliśmy umowę na dwa lata, by się lepiej poznać. Oczywiście chciałbym go zatrzymać na dłużej, na wzór Przemysława Pawlickiego i Damiana Ratajczaka. To dobre dla zawodników, bo nie muszą myśleć, co dalej. Takie umowy dają komfort, bo zawodnicy nie boją się o swoją pozycję w klubie. Dzięki temu my również stabilnie budujemy zespół.
Ile masz Czytaj całość
Gdy ktoś napisze post, który nie podoba sie 'troluńskim' hejterskim-kibolom, co opanowali ten portal, wtedy z kilku kont i multikont go zgłaszają d Czytaj całość