Peter Ljung po sezonie w 2024 roku zdecydował się zakończyć swoją długą i bogatą w sukcesy karierę sportową, ale nie odciął się od czarnego sportu, bowiem w młodszych kategoriach wiekowych ściga się jego syn - Eddie.
Z informacji portalu speedwayfans.se wynika, że Ljung miałby być jednym z kandydatów na nowego menedżera Dackarny Malilla. - Można by się nad tym zastanowić, gdyby pojawiła się taka propozycja - skomentował zainteresowany.
ZOBACZ WIDEO: Były prezes ma swój pomysł na Falubaz. "Myślę, że sprawdziliby się dobrze"
Drużynowy Mistrz Świata z 2003 roku nie ukrywa, że nie myślał o pracy w charakterze menedżera, choć miał wobec tego swoje pewne przemyślenia. Mówi otwarcie, że najpewniej pochyliłby się nad ewentualną propozycją ze strony klubu. A czy poradziłby sobie w nowej roli?
- Wiedzę mam, myślę, że większość tego, co potrzebne, już opanowałem. Zostałyby tylko drobiazgi – średnie biegowe, przepisy, decyzje podejmowane w odpowiednim momencie. Ale to nie jest nic trudnego do przyswojenia. Regulamin nie jest przecież jak Biblia – łatwo się w tym odnaleźć - tłumaczył Ljung.