Grzegorz Walasek w ostatnim sezonie łączył obowiązki zawodnika i trenera młodzieży. Wciąż ścigał się na żużlu w barwach Moonfin Malesy Ostrów, jednocześnie szkoląc m.in. swoich następców w Stelmet Falubazie Zielona Góra. I choć mówił otwarcie, że nie chce jeszcze zjeżdżać z toru, to teraz mówi otwarcie, że to raczej koniec. Czekają go nowe obowiązki w Falubazie, bowiem został nowym trenerem pierwszej drużyny.
Walasek w rozmowie z klubowymi mediami nie ukrywa, że nie spodziewał się odejścia Piotra Protasiewicza. Kiedy jednak do tego doszło i otrzymał propozycję współpracy, to musiał sobie przemyśleć kilka spraw. Jednocześnie nie zamierza się zamykać wyłącznie do ekstraligowego zespołu.
- Pozytywnie jestem nastawiony. Jest dobra drużyna, ale ja chcę też dalej pracować z młodzieżą. Zależy mi na nich, bo jest wiele do zrobienia - nie tylko z adeptami, ale także w warsztacie, gdzie trzeba kilka wyprostować, żeby to lepiej funkcjonowało - przyznał w rozmowie z falubaz.com.
Kibice Falubazu liczą, że drużyna w tym roku zamelduje się w play-offach. - Pozycja Jarka Hampela, który zakończył karierę, to za niego wchodzi Dominik Kubera i jest to bardzo duże wzmocnienie. Andrzej Lebiediew potrafi jeszcze lepiej pojechać na tym torze. Duży plus dla drużyny i wydaje mi się, że będziemy mocniejsi - dodał.
Walasek zauważył, że sukcesem będzie utrzymanie zespołu na równym poziomie, ale przede wszystkim... w zdrowiu.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie