Jakiś czas temu w internecie upubliczniono petycję w sprawie pozostawienia Piotr Świst w roli trenera Gezet Stali Gorzów. Jej autor podkreślał, że szkoleniowca bronią faktu, jak chociażby bycie niekwestionowaną legendą, ale i to, że przejął zespół w bardzo trudnym momencie, który dodatkowo był niepełny kadrowo.
"Dostał trzech chimerycznych liderów, którzy pojechali gorszy sezon od poprzedniego. Miał lukę na pozycji U24, którą musiał załatać juniorami. Temu zadaniu nie tyle sprostał, ile był - w odczuciu wielu ekspertów i fanów żużla - największym, trenerskim zaskoczeniem sezonu. Postawiony przed sezonem cel osiągnął, utrzymał drużynę w Ekstralidze i dał szansę na dalszą naprawę Waszej organizacji" - możemy przeczytać w petycji, którą od 2 listopada podpisało nieco ponad 500 osób.
ZOBACZ WIDEO: "Lubię problemy". To dlatego kupił Włókniarza
- Trochę mnie ta petycja zaskoczyła, bo w mojej bogatej karierze żużlowej - począwszy od roli kibica, a kończąc na prezesie klubu, to do głowy by mi nie przyszło, aby takowa petycja powstała. Obaj wiemy, że o przyszłości każdego trenera decyduje pracodawca, a nie kibic. Ja bym takiej petycji nie podpisał, bo mam pełną świadomość, że ona nic nie da. Decyzję podejmie zarząd na czele z prezesem - powiedział Władysław Komarnicki w rozmowie z WP SportoweFakty.
Były prezes Stali Gorzów nie ukrywa, że może zostać posądzony o to, że nie lubi Śwista, ale podkreśla, że jego sympatie nie mają nic wspólnego z podejmowanymi decyzjami i głosem, który zabiera na różne tematy. Podkreśla jednak, że jeden mecz miał duży wpływ na postrzeganie całego sezonu.
- Straszliwa wpadka z Krono-Plast Włókniarzem podkreśla wszystko od A do Z. To nie tylko wpadka wizerunkowa, ale obiektywnie rzecz mówiąc ogromna strata finansowa. W momencie, w którym był klub - tragicznie finansowo. Dyskusja w całym kraju toczyła się o dług, a on się powiększył. Choćby z tego tytułu bym nie podpisał - dodał działacz.
- Zarząd podsumuje cały sezon i będą dyskutować na temat wszystkiego, co się działo w tym roku. Ja nie mam nic przeciwko, aby Piotr Świst został. [...] Gdybym to ja był prezesem, nie zatrudniłbym go - skomentował Komarnicki.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie z powrotem do Stali Gorzów wiązano Tomasza Bajerskiego, który przymierzany jest również do Moonfin Malesy Ostrów. Innym kandydatem miałby być Piotr Paluch.
Całą rozmowę z Władysławem Komarnickim można obejrzeć poniżej: