Żużel. "Straszliwa wpadka". Komarnicki bezlitosny wobec Śwista

WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Piotr Świst
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Piotr Świst

Wciąż nie wiadomo - kto poprowadzi Gezet Stal Gorzów w przyszłym sezonie. Nie brakuje opinii przemawiających zarówno za, jak i przeciwko Piotrowi Świstowi. Teraz głos zabrał Władysław Komarnicki.

Jakiś czas temu w internecie upubliczniono petycję w sprawie pozostawienia Piotr Świst w roli trenera Gezet Stali Gorzów. Jej autor podkreślał, że szkoleniowca bronią faktu, jak chociażby bycie niekwestionowaną legendą, ale i to, że przejął zespół w bardzo trudnym momencie, który dodatkowo był niepełny kadrowo.

"Dostał trzech chimerycznych liderów, którzy pojechali gorszy sezon od poprzedniego. Miał lukę na pozycji U24, którą musiał załatać juniorami. Temu zadaniu nie tyle sprostał, ile był - w odczuciu wielu ekspertów i fanów żużla - największym, trenerskim zaskoczeniem sezonu. Postawiony przed sezonem cel osiągnął, utrzymał drużynę w Ekstralidze i dał szansę na dalszą naprawę Waszej organizacji" - możemy przeczytać w petycji, którą od 2 listopada podpisało nieco ponad 500 osób.

ZOBACZ WIDEO: "Lubię problemy". To dlatego kupił Włókniarza

- Trochę mnie ta petycja zaskoczyła, bo w mojej bogatej karierze żużlowej - począwszy od roli kibica, a kończąc na prezesie klubu, to do głowy by mi nie przyszło, aby takowa petycja powstała. Obaj wiemy, że o przyszłości każdego trenera decyduje pracodawca, a nie kibic. Ja bym takiej petycji nie podpisał, bo mam pełną świadomość, że ona nic nie da. Decyzję podejmie zarząd na czele z prezesem - powiedział Władysław Komarnicki w rozmowie z WP SportoweFakty.

Były prezes Stali Gorzów nie ukrywa, że może zostać posądzony o to, że nie lubi Śwista, ale podkreśla, że jego sympatie nie mają nic wspólnego z podejmowanymi decyzjami i głosem, który zabiera na różne tematy. Podkreśla jednak, że jeden mecz miał duży wpływ na postrzeganie całego sezonu.

- Straszliwa wpadka z Krono-Plast Włókniarzem podkreśla wszystko od A do Z. To nie tylko wpadka wizerunkowa, ale obiektywnie rzecz mówiąc ogromna strata finansowa. W momencie, w którym był klub - tragicznie finansowo. Dyskusja w całym kraju toczyła się o dług, a on się powiększył. Choćby z tego tytułu bym nie podpisał - dodał działacz.

- Zarząd podsumuje cały sezon i będą dyskutować na temat wszystkiego, co się działo w tym roku. Ja nie mam nic przeciwko, aby Piotr Świst został. [...] Gdybym to ja był prezesem, nie zatrudniłbym go - skomentował Komarnicki.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie z powrotem do Stali Gorzów wiązano Tomasza Bajerskiego, który przymierzany jest również do Moonfin Malesy Ostrów. Innym kandydatem miałby być Piotr Paluch.

Całą rozmowę z Władysławem Komarnickim można obejrzeć poniżej:

Komentarze (66)
avatar
Poznań in love with speedway
12.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Może i śmiesznie wygląda, może inaczej mówi, ale przesłanie ma dobre bynajmniej dla Gorzowa. 
avatar
zgryźliwy
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Tak w ogóle, to rola trenera drużyny żużlowej, jest mocno mitologizowana. 
avatar
Lulek666
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Panie Senatorze, w tym przypadku nie obronił się regulamin. Skoro można pojechać cztery mecze ze słabszymi przeciwnikami i dodatkowo zarobic, to po co się spinać? Tłumaczenie dla Pana Senatora: Czytaj całość
avatar
stary_trener
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Do foxxmasta bylo tego okolo 5 mil. 
avatar
Artt
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
Panie Komarnicki kibice są największym sponsorem kluby, a więc pracodawcą trenera. Prawda jest taka, że rok lekceważenia i obwiniania za wszystko kibiców przez zarząd i prezesa przyniósł opłak Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści