W minionym sezonie do rozgrywek ligowych w Premiership przystąpiło siedem zespołów, a w Championship - dziewięć. W przyszłym roku liczba tych ekip zmaleje, bowiem swoją działalność zakończyło Birmingham Brummies, a decyzję o wycofaniu zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej podjęli promotorzy z Oksfordu.
Choć na Wyspach funkcjonują trzy ligi, to nie ma wątpliwości, że możliwości tego kraju są znacznie większe. Problemów upatruje się jednak m.in. w braku przypływu nowych krajowych zawodników. Próżno wypatrywać następców Taia Woffindena i innych brytyjskich mistrzów. - Kiedyś, jeśli byłeś w czołowej trzydziestce, znaczyło to naprawdę dużo. Dziś, jeśli masz motocykl i startujesz, jesteś w tej trzydziestce. To szaleństwo - mówi Mark Lemon w rozmowie ze "Speedway Star".
ZOBACZ WIDEO: "Rozważaliśmy kilka scenariuszy". Włókniarza mogło nie być w PGE Ekstralidze?!
Kluby są zobowiązane do prowadzenia drużyn młodzieżowych w National League oraz organizacji zawodów dla młodszych zawodników, którzy ścigają się na motocyklach o mniejszej pojemności. To tam z sukcesami ściga się m.in. Casper Kluczniak - wychowanek częstochowskiego Włókniarza, który może reprezentować Wielką Brytanię na arenie międzynarodowej.
- Potrzebna jest strategiczna reforma szkolenia młodzieży. Musimy tworzyć realne możliwości dla dzieci, by mogły spróbować żużla, choćby na małych torach czy podczas imprez rodzinnych - dodał Lemon.
Belle Vue Aces ma swoją drużynę na najniższym ligowym szczeblu - Belle Vue Colts, ale ta generuje wyłącznie straty. Menedżer nie ma wątpliwości, że wszystko tworzy się jednak z myślą o przyszłości, choć coraz trudniej jest w sytuacji, kiedy koszty przewyższają wpływy.