Żużel. Odpowiadają na zarzuty zawodnika. "Koncepcja się zmieniła”

WP SportoweFakty / Mateusz Jaśkowiak / Zespół Stali Rzeszów
WP SportoweFakty / Mateusz Jaśkowiak / Zespół Stali Rzeszów

Nicolai Klindt doszedł do porozumienia ze Stalą Rzeszów na sezon 2026, ale nie podpisano z nim kontraktu. Duńczyk został tym samym na lodzie i aktualnie nie ma pracodawcy. Zapytaliśmy włodarzy Stali o tę sytuację. - Koncepcja się zmieniła - słyszymy.

8 października opublikowaliśmy wywiad z Nicolaiem Klindtem. Duńczyk pod każdym względem chwalił Texom Stal Rzeszów. Niesmak pozostawiły tylko kwestie kontraktu na przyszły sezon. - Doszedłem do porozumienia w formie słownej z poprzednimi włodarzami. Ta informacja została przesłana do nowych władz klubu, a oni zaakceptowali wszystkie wynegocjowane warunki. Miałem polecieć do Rzeszowa, by podpisać umowę, ale to się nie wydarzyło. Nadal nie wiem, dlaczego tak się stało. Byłem gotów na lot! Trzeba zapytać osoby, które obecnie zarządzają klubem, dlaczego tak się stało - mówił Nicolai Klindt w rozmowie z naszym portalem.

Przypomnijmy, że oficjalnie nie doszło jeszcze do zmian w zarządzie Stali Rzeszów, ale nie jest tajemnicą, że funkcję prezesa klubu ma objąć Katarzyna Marszałek, która jest obecnie członkiem zarządu. Obecny prezes, Michał Drymajło wycofuje się z żużla.

ZOBACZ WIDEO: CBA we Włókniarzu. Nowy właściciel zdradza szczegóły

- Nie jest tajemnicą, że zespół na przyszły sezon tworzyłam wspólnie z menedżerem zespołu, Pawłem Piskorzem. Faktycznie z Nicolaiem Klindtem wszystko było uzgodnione, ale zmieniła się koncepcja zespołu, postawiliśmy na inne nazwiska. Stąd całe zamieszanie - tłumaczy nam Katarzyna Marszałek.

Przez długi czas nikt decyzji związanej ze zmianą koncepcji składu nie przekazywał Klindtowi. Gdyby dokonano tego wcześniej, prawdopodobnie Duńczyk miałby już klub na przyszły sezon. - Przyznaję, że nie pamiętam czy przekazaliśmy tę informację Nicolaiowi. Osobiście byłam aktywna w klubie, rozmawiałam z nim, a po raz ostatni było to w sierpniu podczas meczu ligowego na stadionie - kończy Katarzyna Marszałek, która myślami jest już przy przyszłorocznych rozgrywkach.

Komentarze (21)
avatar
Keller
16.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Pani Katarzyno - karma wraca. Wystarczy zwrócić uwagę co w zeszłym roku zrobił np. Falubaz, Polonia, Stal G. 
avatar
stalowy rycerz
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Akurat jego mi trochę szkoda. Fajny gość. Na pewno zasługuje na miejsce w metalkas. Szkoda że nie ma znowu klubu. Ale zobaczymy po pierwszych meczach, może znowu się do niego szczęście usmiechn Czytaj całość
avatar
jmf
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
... nie pamięta czy poinformowali zawodnika...; bezczelność i arogancja, o braku profesjonalizmu nie wspomnę 
avatar
Leito
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
Jensen o wiele lepszy zawodnik od Klindta,Laufer tak samo to co się dziwić,ze wybrali ich a nie Klindta który poza dwoma meczami nie przekroczył 20 pkt i w półfinale w Lesznie pyknął 0,0,0 takż Czytaj całość
avatar
pan wszystkich wszystkich panów
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
14
0
Odpowiedz
Jak klub zawodnika robi w bambuko to zmieniła się koncepcja. Jak zawodnik na ostatniej prostej zmienia klub to zdrajca. Oj,ludzie,ludzie... 
Zgłoś nielegalne treści