Pilanie w jego miejsce zakontraktowali ostatecznie młodszego Benjamina Basso. Dla Jonasa Seiferta-Salka taka decyzja była nie tylko dużym zaskoczeniem, ale także problemem. Składy wszystkich drużyn Metalkas 2. Ekstraligi są już zamknięte i nie ma szans, by zawodnik otrzymał obecnie ciekawą ofertę na tym poziomie.
Duńczyk był bardzo aktywny na giełdzie transferowej i rozsyłał swoje propozycje do kolejnych klubów. Z żadnego nie otrzymał jednak informacji zwrotnej. Wybór wydaje się więc dość oczywisty. Seifert-Salk albo podpisze tzw. kontrakt warszawski i poczeka na problemy jakiegoś klubu na wiosnę, albo zdecyduje się na przenosiny do KLŻ.
ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Januszka, Murawski i Glazik
I właśnie ta druga opcja jest obecnie najmocniej brana pod uwagę. Żużlowiec otrzymał niedawno ciekawą ofertę ze Speedway Kraków. Klub wysyła obecnie w środowisko sygnały, że za rok chce walczyć o awans do Metalkas 2. Ekstraligi. Cały czas aktualny wydaje się temat pozyskania Nicki Pedersen, a obecnie drugim liderem miałby być właśnie Seifert-Salk. Co ciekawe, to nawet korzystna opcja dla Duńczyka, bo krakowianie oferują mu umowę na poziomie 150 tysięcy złotych za podpis na kontrakcie i dwóch tysięcy złotych za punkt.
Zakładając dużo słabszy poziom rozgrywek niż w Metalkas 2. Ekstralidze, to Seifert-Salk nie powinien mieć szczególnych problemów, by zarobić w KLŻ porównywalne pieniądze, co ewentualnie w wyższej lidze. Przy obecnych realiach, w 2. Ekstralidze raczej nie miałby co liczyć na kontrakt powyżej 300 tysięcy złotych na przygotowanie do sezonu i 3 tysięcy złotych za punkt, a i tak musiałby pewnie zakładać konieczność walki o skład.
Wystarczy więc, by w przyszłym roku w KLŻ zdobył około 200 punktów, a w ten sposób zarobiłby w Polsce 550 tysięcy złotych. Kwota nie powala na kolana, ale zawodnik nie musiałby aż tak dużo inwestować, a dodatkowo miałby szansę na większą liczbę występów ligowych, bo krakowianie w takim składzie zapewne do ostatnich chwil biliby się o awans do Metalkas 2. Ekstraligi.
Poza dwójką Duńczyków z klubem łączeni są także Marko Lewiszyn, Dawid Rempała, Richard Lawson, czy Jesper Knudsen. Zagadką pozostaje kto, będzie drugim Polakiem, a w gronie kandydatów wymieniany był choćby Norbert Krakowiak. W otoczeniu klubu mówi się, że przyszłoroczny budżet ma wynosić nawet około 5 mln złotych.
Obecnie faworytem do awansu z KLŻ wydają się być gdańszczanie, którzy mają dogadane umowy z Jacobem Thorssellem, Timem Sorensenem, Krystianem Pieszczkiem, Kevinem Fajferem i Miłoszem Wysockim. Krakowianom nie brakuje jednak wiele, by przy odrobinie szczęścia spróbować stanąć im na drodze do awansu.