W minionym sezonie Brovst było gospodarzem finału Indywidualnych Mistrzostw Danii, które padły łupem Michaela Jepsena Jensena. Najlepszy obecnie żużlowiec w kraju Hamleta pokonał wtedy Andersa Thomsena i Jonasa Knudsena, który sprawił ogromną niespodziankę swoim kibicom.
Ekipa z Brovst czyniła starania o powrót do rozgrywek ligowych już w 2024 roku. Udało się nawet wypracować porozumienie z Leonem Madsenem, ale to zostało zerwane. Obie strony przedstawiły swoje oświadczenia w tej sprawie, a cała sytuacja zakończyła się tym, że działacze wycofali ostatecznie klub z ligi. Teraz znów podjęto decyzję o powrocie.
ZOBACZ WIDEO: "Lubię problemy". To dlatego kupił Włókniarza
Brovst Speedway Club sięgał po trzy złote medale mistrzostw Danii - w 1990, 1998 i 2000 roku. Teraz - pod nazwą Nordjysk Elite Speedway ponownie znajdą się wśród najlepszych. Zarząd stawia na odpowiedzialność, przejrzystość, uczciwość i otwartość. Klub będzie prowadzony tak, aby funkcjonować stabilnie i zdrowo - zarówno pod względem finansowym, jak i sportowym.
Klub pochwalił się pierwszymi kontraktami. Postawiono na lokalnych jeźdźców - Tobiasa Thomsena oraz Rasmusa Funch-Larsena. Ponadto poinformowano, że w budowaniu żużla w Brovst nadal będzie uczestniczył Hans Nielsen - dyrektor klubu. Menedżerem został z kolei Mike Johnston, który w przeszłości sięgał po tytuły mistrza Danii z Region Varde Elitesport.
- Z ogromną radością obejmuję prowadzenie Nordjysk Elite Speedway. Razem z Hansem Nielsenem stworzyliśmy zespół, który będzie konkurencyjny w SpeedwayLigaen. Jako "beniaminek" w rozgrywkach możemy sprawić kilka niespodzianek. Nasz potencjał jest duży i stać nas na wiele, ale do zadania podejdziemy pokornie - a później zobaczymy, gdzie znajdziemy się w tabeli, kiedy sezon zakończy się jesienią 2026 roku - mówi Johnston.