Paweł Przedpełski ścigał się w minionym sezonie w barwach Dackarny Malilla. Torunianinowi nie wiodło się najlepiej - w 81 biegach zdobył zaledwie 60 punktów, co przełożyło się na mizerną średnią biegową - 1.350.
Słabe wyniki wcale nie musiały być zmartwieniem Przedpełskiego, bowiem po obniżeniu progu szwedzkiego odpowiednika KSM - stał się łakomym kąskiem dla wielu zespołów.
- Jestem niezwykle zadowolony z tego transferu! Słyszałem o tym zawodniku wiele pochwał, między innymi od Bartosza Zmarzlika. Dla Pawła otoczenie ma ogromne znaczenie – właściwe warunki sprawiają, że wznosi się na wyższy poziom. Wierzę, że przy zawodnikach, którzy tworzą skład Lwów, uda nam się wydobyć maksimum z jego możliwości. Spodziewam się, że znacząco podniesie swoją średnią i będzie walczył o miano największej "rakiety" sezonu! - przyznał menedżer Lejonen Gislaved, Anders Frojd.
Przedpełski jest oficjalnie trzecim zawodnikiem w kadrze Lejonen, w której są także Dominik Kubera oraz Mathias Thoernblom. W klubie najpewniej zostaną także Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna, którzy mieli ważne umowy na sezon 2026.
ZOBACZ WIDEO: Szokujące wyznanie Kasprzaka. Były żużlowiec marzy o nadwadze?!