Okres transferowy dobiegł końca, a zespoły odsłoniły karty. Jan Krzystyniak nie ma wątpliwości odnośnie do tego, które ekipy będą walczyć o udział w play-offach.
- Widzę tutaj siłę w takich zespołach jak Bydgoszcz, Ostrów, Krosno czy Rzeszów. Te drużyny będą walczyły o play-offy. Nie mówię jeszcze, kto ma największe szanse na awans, ale te zespoły na pewno będą się bić o play-offy - zaznaczył w rozmowie z WP SportoweFakty.
ZOBACZ WIDEO: "Bez złota nie będzie ładnie". Co przyniesie współpraca Rusko z Protasiewiczem?
Jeżeli jego scenariusz się sprawdzi, to beniaminek w Metalkas 2. Ekstralidze spędzi tylko rok. Krzystyniak uważa, że największy kłopot z utrzymaniem na zapleczu PGE Ekstraligi będzie mieć właśnie Pronergy Polonia Piła.
- Z bólem serca muszę to powiedzieć, bo przecież jeździłem tam kilka lat i zawsze ten sentyment jakiś jest, ale z tym składem będzie im ciężko utrzymać się w Metalkas 2. Ekstralidze - zaznaczył.
O utrzymanie - jego zdaniem - drżeć może też H.Skrzydlewska Orzeł Łódź.
- Ekipy z Piły i Łodzi mają takie składy, że raczej będą walczyć o utrzymanie. Oczywiście z ostrożnością podchodzę do typowania spadkowiczów, bo przed sezonem to tylko taka zabawa. Jeśli ktoś mnie jednak już pyta, to na ten moment, analizując składy, uważam, że największe problemy z utrzymaniem będzie mieć Polonia - podsumował emerytowany żużlowiec.