Tomasz Orwat jeszcze niedawno ścigał się na motocyklach bez hamulców i jego życie kręciło się wyłącznie wokół owalnych obiektów. Teraz Polak, który na co dzień jest ekspertem stacji Canal+ postanowił szukać nowych wyzwań. W weekend wziął udział w Pucharze Świata w rajdach Baja w Dubaju.
Polacy mieli powody do zadowolenia, bo wygrał Konrad Dąbrowski. Tomasz Orwat również wypadł bardzo okazale, bo zajął trzynastą lokatę - będąc tym samym drugim Polakiem w klasyfikacji generalnej tego rajdu terenowego.
- Cieszę się, że w moim pierwszym rajdzie w karierze udało mi się dotrzeć do mety. Na ostatnim etapie byłem jedenasty, co jest dla mnie niesamowitym rezultatem. Jeśli ktoś przed rajdem powiedziałby mi, że zakończę go na trzynastym miejscu w klasyfikacji łącznej, na pewno bym mu nie uwierzył - przyznał Orwat w rozmowie z pzm.pl.
- Przy okazji chcę podziękować zespołowi Duust Rally Team i moim mechanikom, którzy bardzo pomogli mi w tym starcie. Na pewno nie zapomnę tego do końca życia i już nie mogę doczekać się kolejnego startu w rajdach... - dodał.
ZOBACZ WIDEO: "Nie czekałbym do końca roku". Cieślak komentuje decyzję Protasiewicza