Jeszcze wczoraj (3 grudnia) informowaliśmy, w jaki sposób na zaczepki Witolda Skrzydlewskiego reagował Robert Chmiel. Dowiadujemy się także, że pomiędzy Skrzydlewskim, a Mońką doszło do sporej sprzeczki.
Przypomnijmy, że wszystko rozpoczęło się w momencie, w którym łodzianie dowiedzieli się o tym, że Robert Chmiel zmieni klub. - Wobec mnie on i ten jego pseudomenadżer z drugim nazwiskiem zachował się nieelegancko, bo rozmawialiśmy na temat pieniędzy. My daliśmy swoją kwotę, oni chcieli swoją kwotę. Powiedzieli, że zastanowią się i dadzą odpowiedź. Potem dowiadujemy się, że już podpisali kontrakt gdzieś indziej - mówił Skrzydlewski na konferencji prasowej, cytowany przez lodzkizuzel.pl.
ZOBACZ WIDEO: Żużel u Valentino Rossiego. Zobacz, jak wyglądał wyścig na ranczu legendy MotoGP
Jak się okazuje, pomiędzy menedżerem zawodnika, a Witoldem Skrzydlewskim doszło do sporej sprzeczki podczas ostatniego meczu.
- Byłem zdenerwowany. Na ostatnim meczu doszło pomiędzy nami do sporej sprzeczki i to przy wszystkich. Niemniej na koniec podaliśmy sobie ręce. Chcąc być w żużlu trzeba mieć twardą skórę. Osobiście życzę Witoldowi powodzenia oraz sukcesów. Ja go i tak lubię na swój sposób - zdradza nam Dariusz Mońka.
W przyszłym sezonie Chmiel zamieni Orła Łódź na Krosno. Nowy nabytek Cellfast Wilków Krosno poprzedni sezon może uznać za udany. W Metalkas 2. Ekstralidze uplasował się na 16. miejscu wśród najskuteczniejszych żużlowców ligi, legitymując się średnią 1,878 pkt/bieg.
gość ewidentnie działa na szkodę tej sekcji.
Jednak to taki portal jak żużlowa Ekstraliga. Najlepsza i ... jedyna poważna, zawodowa i profesjonalna liga Świata.