Żużel. To był jeden z powodów rezygnacji Dobruckiego. "Z tyłu głowy gdzieś to jednak siedzi"

WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Rafał Dobrucki
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Rafał Dobrucki

Rafał Dobrucki zrezygnował w ostatnim czasie z funkcji trenera żużlowej reprezentacji Polski. Jak sam mówi - wiele elementów się na to złożyło.

W tym artykule dowiesz się o:

Rafał Dobrucki w grudniu 2020 roku został selekcjonerem reprezentacji Polski i świętował z zespołem narodowym wiele sukcesów. Nie udało mu się jednak osiągnąć tego najważniejszego - triumfu w Speedway of Nations. Decyzja o rezygnacji nie była zaskoczeniem, bo przebąkiwało się o jego innych planach zawodowych.

W rozmowie z "Tygodnikiem Żużlowym" nie chce, by mówić, że zostawił reprezentację, bo to "instytucja, jedni przychodzą, inni odchodzą". Na jego decyzję złożyło się wiele elementów. Jest jednak dumny, że odszedł, mając na koncie wiele międzynarodowych sukcesów oraz liczną grupę zdolnych młodzieżowców, która w przyszłości ma stanowić o sile głównej kadry.

ZOBACZ WIDEO: "Bez złota nie będzie ładnie”. Co przyniesie współpraca Rusko z Protasiewiczem?

Zapytany - czy wpływ na jego decyzję miały m.in. głosy, komentarze oraz często krytyka ze strony środowiska, odpowiedział: - Możliwe, że pośrednio miało. Plecak medali chyba już ciążył nie tylko mi. Nie ma co opowiadać, że to kompletnie bez znaczenia, bo z tyłu głowy gdzieś to jednak siedzi. Oprócz tego, że robi się to wszystko dla kibiców, dla ludzi, dla swojej satysfakcji, to nie oszukujmy się, że gdzieś się to odkłada.

- Rozmijamy się trochę z tą naszą mentalnością a trzeźwą oceną sytuacji. Jeżeli ktoś uchodzi za eksperta i uważa, że rozumie ten sport, udziela na lewo i prawo rad, to ja rozumiem, że to jest osoba, która powinna się na żużlu znać. Często jest to jednak tak: "nie wiem, ale się wypowiem". Ja się nie wypowiadam o pieczeniu pączków, bo się na tym nie znam, nawet jeśli dwa razy rozmawiałem z najlepszym cukiernikiem - dodał Dobrucki.

Były już selekcjoner reprezentacji Polski odniósł się także do kwestii wiążących go z Falubazem Zielona Góra. Zauważył, że wielokrotnie rozmawiał z prezesem klubu, Adamem Golińskim, ale nie był to powód jego odejścia, co potwierdza angaż Grzegorza Walaska w roli pierwszego trenera.

Komentarze (9)
avatar
Rasser Racing
5.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
dobry trener no cóz szkoda 
avatar
Potek
5.12.2025
Zgłoś do moderacji
7
4
Odpowiedz
Większego cepa niż Dobrucki jako trener kadry nie było.Zadufany w sobie frajer 
avatar
tomas68
5.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
4
Odpowiedz
Jego nie elokwencja i obślizgłość tylko dobitnie wskazały że nie masz pojęcia co robić. 
avatar
Möchomorek
5.12.2025
Zgłoś do moderacji
13
3
Odpowiedz
@krzyzak1313 - dlaczego komuchu? Uzasadnij.
A teraz synku posłuchaj i niech przeczytają to tez toruńscy kibice i kibole. Chlubienie się nawet nickiem 'krzyżak', bo kilku jest takich, który to
Czytaj całość
avatar
Möchomorek
5.12.2025
Zgłoś do moderacji
15
8
Odpowiedz
Panie Dobrucki, mam nadzieję, że pan to zobaczy i przeczyta. A jak pan potraktował Magika Janowskiego i jak pan kompletował kadrę 
Zgłoś nielegalne treści