Rada miejska odrzuciła dwa wnioski o pozwolenie na budowę domów na terenie East of England Showground. Jednak mimo powiewu optymizmu, East of England Agricultural Society, a więc właściciel terenu... odrzucił propozycję dotyczące wskrzeszenia drużyny Peterborough Panthers na Alwalton.
Carls Johnson, dyrektor ośrodka żużlowego, zdradził ostatnio, że Peterborough otrzymało... zaproszenie do startu w Premiership, co ma związek z kryzysem w obsadzeniu najwyższej klasy rozgrywkowej. Grupa Forever Panthers Limited podkreśla jednak, że szybki powrót żużla w tym miejscu nie wchodzi w grę.
ZOBACZ WIDEO: "Bez złota nie będzie ładnie”. Co przyniesie współpraca Rusko z Protasiewiczem?
W oświadczeniu czytamy, że obecny właściciel terenu dał do zrozumienia, iż nie zamierza ponownie otwierać East of England Showground dla wydarzeń ani umożliwiać powrotu żużla. Grupa jednak nie zamierza się poddawać i nadal będzie zabiegała o zgodę na zabudowy częściowej.
Jeśli ten plan nie wypali, pojawiła się opcja "B", która zakłada wybudowanie obiektu w innym miejscu. Rzecznik Forever Panthers Limited mówi otwarcie cytowany przez Speedway Star, że przywrócenie żużla nie tylko uhonorowałoby jego dziedzictwo, lecz także pobudziłoby lokalny biznes i stworzyło szanse dla nowych pokoleń kibiców, by doświadczyć emocji i wspólnoty, które definiują ten sport.
"Dostrzegamy głęboką więź między żużlem a miastem Peterborough. Naszym celem jest zachowanie tego dziedzictwa, a jednocześnie budowanie nowoczesnej, dynamicznej przyszłości sportu. Jesteśmy zdecydowani na dialog z kibicami, partnerami i całą lokalną społecznością. Choć jesteśmy rozczarowani zamiarami właściciela terenu, nasza pasja do żużla i jego wieloletniej tradycji w Peterborough pozostaje niezachwiana. Ponieważ status żużla oraz East of England Showground jest chroniony przez krajowe i lokalne regulacje, aktywnie poszukujemy rozwiązań, które pozwolą utrzymać ten sport przy życiu w naszej społeczności" - czytamy.
Czas pokaże, jak dalej rozwinie się sytuacja w Peterborough.