Coventry Bees w swojej historii ośmiokrotnie sięgało po tytuł najlepszej drużyny w Wielkiej Brytanii. Od wielu lat ekipa jednak nie bierze udziału w rozgrywkach ligowych. Co więcej - przed sezonem 2017 straciła sponsora i prawo rozgrywania zawodów na własnym torze, który obecnie jest plądrowany przez wandali i tak naprawdę wyłącznie niszczeje (więcej TUTAJ).
Jak informuje "Coventry News" - właściciele opuszczonego stadionu w Coventry przygotowują się do złożenia nowego wniosku planistycznego. Ostatnie takie inicjatywy były odrzucane, jak chociażby budowa osiedla mieszkalnego w 2022 roku. Projekt zakładał powstanie 124 domów, boiska piłkarskiego i pawilonów. Równolegle prowadzono kampanię na rzecz przywrócenia żużla w tym miejscu.
ZOBACZ WIDEO: Będzie zmiana regulaminu rozgrywek? Ten warunek musi być spełniony
Mieszkańcy rejonów obiektu żużlowego otrzymali listowne powiadomienia o propozycji budowy 115 domów oraz utworzenie nowego toru do jazdy w lewo. W liście określono teren jako będący w "znacznym stanie degradacji" oraz podkreślono, że właściciele "rozumieją, iż życie w sąsiedztwie opuszczonego obiektu budzi obawy mieszkańców".
Podczas ostatniego spotkania Brandon Estates przedstawiło hybrydową koncepcję łączącą zabudowę mieszkaniową z obiektem żużlowym. Poprosiłem o dowody, że takie połączenie może faktycznie funkcjonować, a nie jest jedynie pretekstem do złożenia kolejnego wniosku planistycznego - przekazał radny Michael Moran, lider Rady Okręgu Rugby.
Pozostaje czekać na nowe wieści z Coventry, choć niewątpliwie pojawia się światełko w tunelu dla miejscowej sekcji.