Żużel. Przełom w karierze Patryka Dudka. Wskazuje jeden moment

WP SportoweFakty / Michał Krupa / Za Patrykiem Dudkiem (z lewej) fantastyczny sezon
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Za Patrykiem Dudkiem (z lewej) fantastyczny sezon

Ubiegły rok był najlepszym w dotychczasowej karierze Patryka Dudka. - I myślę, że tę dyspozycję utrzyma w kolejnym roku - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Leszek Tillinger, były działacz żużlowy.

Indywidualne mistrzostwo Europy, indywidulane mistrzostwo Polski, drużynowe mistrzostwo Polski, to najważniejsze złote medale zdobyte przez Patryka Dudka w ubiegłym sezonie. Lider PRES Grupy Deweloperskiej Toruń zakończył sezon w PGE Ekstralidze ze średnią biegową 2.363 pkt/bieg. Takiego sezonu Dudek nie miał nawet wtedy, gdy zdobywał srebrny medal cyklu Grand Prix.

W przyszłym sezonie Patryk Dudek wróci do cyklu Speedway Grand Prix. Czy to wpłynie na jego dyspozycję? - Tak dobrego sezonu Patryk Dudek jeszcze nie miał. Myślę, że za rok powtórzy to, co pokazał w minionych rozgrywkach. On jest bardzo ambitny, a tytuły zdobyte w tym sezonie tylko go zbudowały. Tak, jest w stanie pojechać na tym samym poziomie w sezonie 2026, a GP wcale nie musi na niego wpłynąć negatywnie - mówi nam Leszek Tillinger.

ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze. "Nikt nie został pokrzywdzony"

Zdaniem Leszka Tillingera nawet powtórka tak dobrego sezonu nie zaprowadzi go do złotego medali cyklu Grand Prix. Bartosz Zmarzlik i Brady Kurtz są na ten moment poza zasięgiem reszty stawki. - Myślę, że nie można na ten moment mówić o rzuceniu rękawicy Bartoszowi Zmarzlikowi. Pierwszy w kolejce jest Brady Kurtz i ponownie w tej dwójce upatruję faworytów do zwycięstwa w cyklu Grand Prix. Nie jest jednak powiedziane, że Patryk nie włączy się do walki o medale, a brązowy krążek jest zdecydowanie w jego zasięgu - twierdzi Tillinger.

Sam Patryk Dudek twierdzi, że miejsce, w którym znajduje się obecnie, a to, w którym był jeszcze dwa lata temu dzielą lata świetlne. Faktycznie, w sezonach 2023 - 2024 nikomu przez myśl nie przeszło, że Dudek pozostawi w pokonanym polu Bartosza Zmarzlika, a tak się stało choćby podczas cyklu IMP. Aktualny indywidualny mistrz Polski postanowił zatrudnić Dariusza Sajdaka, przemeblować delikatnie swój team i to był punkt zwrotny w jego karierze. Od tego czasu Dudek zaczął progresować.

- Faktycznie, kiedy Patryk Dudek poukładał team, to wszystko zaczęło u niego działać. Teraz nie mam wątpliwości, że stać go na jazdę na wysokim poziomie w ligach zagranicznych, zawodach międzynarodowych i PGE Ekstralidze - kończy Tillinger.

Komentarze (12)
avatar
tomaszkurdyn
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Kangur to lotnik sędziowie na wizytę do optyka 
avatar
idek1702
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Jeśli pewien kangur nie będzie się czołgał na starcie , lub kręcił tylnym kołem . To dla reszty zawodników będzie szansa o coś pojechać w SGP. 
avatar
Żuzel to fun.
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nie będzie żadnego przełomu. Kurtz i Dudek mają sprzęt od tego samego tunera, który miał sezon życia. SON rozgrywany na domowym torze Dudka pokazał jego miejsce w szeregu. Oczywiście Patrykowi Czytaj całość
avatar
Venator
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
Drogi Muchomorku,Beka wybaczam wam wszystkie obelgi, wyzwiska, pomówienie pod moim adresem:)
Wasza sprawa, ja nie zamierzam kontynuować konwersacji na waszym poziomie.
Życzę wam wszystkiego naj
Czytaj całość
avatar
Roman
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Jedno co jest pewne o kolejny tytuł powalczy Zmarzlik pozostali rajderzy wielka niewiadoma może być złoto lub spadek z GP. 
Zgłoś nielegalne treści