Bartosz Zmarzlik o DPŚ na PGE Narodowym. Jaśniej się nie da

WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik

Odliczamy dni do przyszłorocznego finału Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym, gdzie jednym z rywali Polaków będzie Australia. Bartosz Zmarzlik, kapitan naszej reprezentacji mówi wprost: - To będzie niezwykłe wydarzenie.

Od Bartosza Zmarzlika nowy selekcjoner Stanisław Chomski zaczął układanie reprezentacji na 2026. - Zmarzlik, to filar kadry i tu nawet nie trzeba większego komentarza. Przemawiają za nim osiągnięcia i stabilizacja na takim bardzo wysokim poziomie - powiedział Chomski.

- Cieszę się niezmiernie z tych słów - przyznał Zmarzlik, który dodał, że Chomski przed podjęciem decyzji zadzwonił do niego i panowie rozmawiali o przejęciu Żużlowej Reprezentacji Polski przez doświadczonego trenera. To tylko podkreśla szczególną rolę Zmarzlika w kadrze.

ZOBACZ WIDEO Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze. "Nikt nie został pokrzywdzony" 

Szczególna rola, to wielka nobilitacja, ale i też spory ciężar. Nie ulega wątpliwości, że od Zmarzlika w znacznej mierze będzie zależało to, jak poradzi sobie nasza reprezentacja w finale DPŚ na PGE Narodowym.

- To będzie niezwykłe wydarzenie i cieszę się, że finał odbędzie się na PGE Narodowym. W dodatku mam nadzieję, że przy komplecie publiczności - mówi Zmarzlik uciekając jednak od spraw sportowo-wynikowych, a skupiając się jedynie na aspekcie wielkiego wydarzenia, jakie nas czeka.

Jeszcze dalej idzie nasz mistrz w swojej następnej wypowiedzi. - To na pewno będzie święto żużla i już wszystkich gorąco zapraszam na PGE Narodowy - mówi, gdy jest konfrontowany ze słowami Tomasza Golloba, który mocno zwracał uwagę na to, że sztuczne tory, jak ten na PGE Narodowym, lubią Anglicy i Australijczycy, ale już my niekoniecznie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Zmarzlik będzie podwójnie zmobilizowany. W końcu z Australią przegraliśmy tegoroczny finał Speedway of Nations w Toruniu, a Brady Kurtz do końca deptał Zmarzlikowi po piętach w GP 2025. I choć Zmarzlik zgarnął złoto, to Kurtz wygrał pięć turniejów z rzędu, co jest nie lada osiągnięciem. Zmarzlik nie daje się jednak wciągnąć w dyskusję dotyczącą tego, jak bardzo siedzi mu to w głowie.

- Brady jeździł bardzo skutecznie i już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu. Cieszę się, że miałem się z kim ścigać, bo medal nabiera większej wartości - mówi Zmarzlik o rywalizacji tej minionej i tej przyszłej.

Nic nie zmieni się, jak chodzi o przygotowania Zmarzlika do sezonu. - Niezmiennie od wielu lat realizuję ten sam plan. Jak wszystko działa bez zarzutu, to po co coś zmieniać - kwituje zawodnik.

Przypomnijmy, że trwa sprzedaż biletów na 2026 PZM FIM SPEEDWAY WORLD CUP - WARSAW 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie. Kliknij i przejdź na stronę sprzedażową -->>

CENY BILETÓW 25.11.2025 - 31.12.2025:
KAT. VI 69 PLN
KAT. V 139 PLN
KAT. IV 149 PLN
KAT. III 169 PLN
KAT. II 189 PLN
KAT. I 239 PLN

PREMIUM 389 PLN
SILVER 1400 PLN dostępne na stronie partnera www.pakietyVip.com
GOLD VIP 1800 PLN

Komentarze (2)
avatar
yes
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Kolejna reklama! Ciekawe kto I z jakich pieniędzy płaci? Może z funduszu, który teraz jest prześwietlany?
Kim jest anonim? 
avatar
Don Ezop Fan
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
8
5
Odpowiedz
Bez naszego kapitana Macka zloto przejdzie nam kolo nosa... Czekanski powinien zadzwonic do Chomskiego w tej sprawie;) 
Zgłoś nielegalne treści