Podsumowanie okresu transferowego w wykonaniu Bayersystem GKM-u Grudziądz oczami portalu WP SportoweFakty.
***
PLUSY
Jedna z najlepszych możliwych zmian. W trakcie sezonu sporo mówiło się o tym, jak będzie wyglądał skład GKM-u na kolejny sezon. W końcu była opcja, że nie dojdzie do żadnej roszady wśród seniorów, lecz ostatecznie klub zrezygnował z Jaimona Lidseya. Decyzja nie może dziwić, bo Australijczyk często zawodził, a do wzięcia był m.in. Maksym Drabik. Tym samym grudziądzanie zakontraktowali zawodnika ze średnią na poziomie 2,134 pkt./bieg.
ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze
Zaskakujący transfer. Mało kto spodziewał się, że do GKM-u dołączy Bastian Pedersen. Praktycznie wszyscy spodziewali się, iż Duńczyk będzie podstawowym zawodnikiem PRES Grupa Deweloperska Toruń. Mistrz Polski zdecydował się jednak zakontraktować Noricka Bloedorna, a Duńczyk trafił do Grudziądza w ramach wypożyczenia.
- Długo rozmawialiśmy z Bastianem zanim on sam zdecydował, że jest gotowy na PGE Ekstraligę. To samoświadomy zawodnik, a nasza rozmowa nie była prosta. Można było czuć rozczarowanie, ale znaleźliśmy rozwiązanie. Bastian Pedersen będzie u naszych kolegów z Grudziądza. Myślę, że ten sezon będzie na tyle ważny, by mógł dokonać refleksji odnośnie tego, czy może ścigać się z najlepszymi w PGE Ekstralidze. Moim zdaniem osiągnął ten poziom. Co dalej? Zobaczymy, chcemy utrzymywać z Bastianem i jego ojcem Rooniem dobre kontakty i być może za rok czy dwa Bastian pojawi się na torze jako część naszej drużyny - wyjaśnił sytuację Adam Krużyński w rozmowie z naszym portalem.
Inwestycja w przyszłość. Trzecim nowym zawodnikiem grudziądzan został Beau Bailey. Dla 16-latka to dopiero pierwszy kontrakt w Polsce, ale mówimy o młodym zawodniku, który ma papiery na to, by w przyszłości mocno zaistnieć.
MINUSY
Pozycja U24 mogła być silniejsza. Choć zakontraktowanie Pedersena jest ciekawym ruchem, to GKM miał okazję na to, by ściągnąć do siebie Jakuba Krawczyka. Wychowanek Moonfin Malesy Ostrów zakończył sezon ze średnią na poziomie 1,786 pkt./bieg. Tyle tylko, że teraz będzie startował jako senior. Wciąż jednak to zawodnik z większym doświadczeniem w PGE Ekstralidze niż wspomniany Duńczyk.
- Ja mogę potwierdzić, że był naszym pierwszym wyborem. Wydaje mi się też, że sam chciał u nas bardzo startować, ale gdy dowiedzieliśmy się o formie współpracy, czyli że ma być to jedynie wypożyczenie z Wrocławia, to raczej woleliśmy odpuścić. Uznaliśmy, że nie stać nas na takie rozwiązanie. To była kosztowna opcja i taki wydatek miałby sens, jeśli podpisalibyśmy wieloletnią umową i mieli zabezpieczenie na kilka lat - podkreślił prezes Marcin Murawski w rozmowie z naszym portalem.
Tylko jeden mocny junior. W minionym sezonie Kevin Małkiewicz udowodnił, że należy do grona czołowych młodzieżowców w naszym kraju. W końcu udało mu się osiągnąć średnią na poziomie 1,540 pkt./bieg. Gorzej radził sobie natomiast Kacper Łobodziński (0,897 pkt./bieg), a także Jan Przanowski (0,467 pkt./bieg, nieklasyfikowany).
Po tym, jak Łobodziński zakończył juniorskie starty, drugim młodzieżowcem GKM-u zapewne będzie Przanowski. Oprócz niego klub może wystawić jeszcze Kevina Iwańskiego-Helta, Damiana Millera i Kacpra Szarszewskiego. Żaden ze wspomnianej czwórki nie jest gwarantem punktów, co może okazać się problematyczne dla grudziądzan w walce o play-offy.