Żużel. "Mało eleganckie". Mówi o swojej roli i niespodziewanym transferze do PGE Ekstraligi

WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Marcel Szymko
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Marcel Szymko

Tego transferu nikt się nie spodziewał. Marcel Szymko został zawodnikiem Gezet Stali Gorzów i wiąże z tym bardzo duże nadzieje, choć klub ma dla niego zupełnie inną rolę.

Działacze Gezet Stali Gorzów od początku zakładali koncepcję składu z zawodnikiem, który będzie pełnił funkcję tzw. kevlaru - a więc jeźdźca, będącego zastępowanym przez młodszych kolegów. Mówiło się, a wręcz było praktycznie przesądzone, że wybór padnie na Wiktora Trofimowa, ale ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.

Zdecydowano się wobec tego na plan "B". W miejsce Ukraińca z polskim paszportem ściągnięto o siedem lat starszego Marcela Szymko, który w tym sezonie odnowił certyfikat żużlowy. Po raz czwarty w karierze. - Cały czas mam marzenia i staram się je realizować. Nie muszę nikomu nic udowadniać. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie - mówi w rozmowie z "Tygodnikiem Żużlowym".

ZOBACZ WIDEO: Aż szczęka opada. Tyle zarabiają najlepsi żużlowcy świata

Doświadczony gdańszczanin wystąpił w tym roku w meczu ligowym w ramach Krajowej Ligi Żużlowej w Krakowie. W wywiadzie mówi otwarcie, że los bywa przewrotny - Wybrzeże miało awansować do Metalkas 2. Ekstraligi, a on szukać klubu w Krajowej Lidze Żużlowej. Tymczasem to gdańszczanie zostali w KLŻ, a 33-latek wylądował w PGE Ekstralidze.

Nie chce, aby mówić o nim "kevlar". - Takie określenie uważam za mało eleganckie i niesprawiedliwe. Tak można mówić o zawodniku, który przyjeżdża pociągiem na zawody, przebiera się i jego ambicje kończą się na wyjściu na prezentację. Jeśli o mnie chodzi, to będę, jak zawsze starał się przygotować na sto procent.

Szymko podkreśla, że będzie miał sprzęt dorównujący poziomem do innych zawodników z najlepszej ligi świata. Wie, że nikt nie zamierza wywierać na nim presji, a sztab szkoleniowy będzie miał różne koncepcje taktyczne. On sam może być w komfortowej sytuacji - właśnie przez wzgląd na brak konkretnych oczekiwań. - Myślę, że prędzej czy później dostanę swoją szansę i jakieś punkty będę dokładał do wyniku drużyny - skomentował.

Komentarze (6)
avatar
ABC- prawdziwy
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Litości... Kewlar to mało powiedziane... 
avatar
Asfodell
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Marzenia to piękna rzecz, fajnie je mieć. 
avatar
pan wszystkich wszystkich panów
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Gorzów właśnie włączył się do walki o medal :) 
avatar
kibic z Gdańsk
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
7
0
Odpowiedz
A co ty Marcelu Szymko masz za osiągnięcia , że nie musisz nikomu nic udowadniać , bo ja nigdy o takowych nie słyszałem a od dziesięcioleci kibicowałem Gdańskowi . To tak jakby pan Zdunek nie m Czytaj całość
avatar
Qupashitu
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
6
1
Odpowiedz
Po co wydawać na kontraktowanie takiego zawodnika??? Lepiej te pieniądze na szkolenie młodzieży przeznaczyć, a do składu w to miejsce wstawić juniora po licencji. 
Zgłoś nielegalne treści