Jacob Jensen uchodzi za jeden z największych talentów w Danii. Żużla uczył się pod okiem Jana Osvalda Pedersena, a następnie na mini torze przeszedł pod skrzydła Erika Gundersena. W ubiegłym roku jego potencjał dostrzegł toruński KS, ale szansy nie otrzymał. Teraz wraca z kontraktem w Polsce, a w Gnieźnie wiążą z nim bardzo duże nadzieje.
Konrad Cinkowski, dziennikarz WP SportoweFakty: Kibice, którzy śledzą rozgrywki mini żużla mogli usłyszeć o tobie w 2022 roku, kiedy to wygrałeś mistrzostwa Śląska w Rybniku-Chwałowicach. Chciałbym jednak, abyś na początek opowiedział coś o sobie tym kibicom, którzy jeszcze cię nie znają.
Jacob Jensen, zawodnik Ultrapur Startu Gniezno: Zacząłem jeździć, gdy miałem 6 lat, i przechodziłem kolejno przez klasy 50cc, 85cc, 500R, aż do 500cc. W 2025 roku zaliczyłem swój pierwszy sezon na motocyklu 500cc i był to bardzo udany rok. Startowałem w duńskiej Division 1, w której osiągnąłem średnią 2,375. Jeździłem również dla szwedzkiego klubu Njudungarna Vetlanda, gdzie moja średnia wyniosła 1,730. Ogólnie był to naprawdę dobry pierwszy sezon na 500 cc.
ZOBACZ WIDEO: To może być przełom. Tak PGE Ekstraliga chce zapobiegać długom
Skąd u ciebie zainteresowanie żużlem oraz chęć spróbowania swoich sił w tym sporcie?
Zawsze uwielbiałem prędkość i hałas, dlatego w wieku 5 lat dostałem swój pierwszy motocykl PW 50. Rok później wybrałem się z kolegą na tor żużlowy i od razu się w to wciągnąłem - od tego momentu wszystko potoczyło się bardzo szybko.
Zaczynałeś od mini żużla, gdzie możesz pochwalić się wieloma sukcesami. Jakie są twoje największe osiągnięcia w klasie 80-125cc?
Bardzo dobrze wspominam czas spędzony w klasie 85cc, gdzie zająłem 2. miejsce w mistrzostwach Europy i 3. miejsce w mistrzostwach świata. Moim największym osiągnięciem było jednak zdobycie tytułu mistrza Danii.
W 2024 roku byłeś zawodnikiem AVO KS Toruń, ale nie otrzymałeś szansy debiutu w polskich rozgrywkach. Nie było zainteresowania ze strony klubu czy to ty nie czułeś się na to gotów?
Bardzo cieszyłem się, że mogłem być częścią ich drużyny, ale byłem na to trochę za młody - miałem tylko 15 lat, jeździłem w klasie 500R i brakowało mi doświadczenia. Jednak dzięki temu dużo trenowałem i wiele się nauczyłem.
W Toruniu jednak bywałeś na treningach. Jakie były twoje wrażenia związane z jazdą na tym pięknym obiekcie i jak współpracowało ci się z trenerem Piotrem Baronem?
Tak, brałem udział w kilku treningach i było to niesamowite przeżycie móc jeździć na tak dużym stadionie. Piotr świetnie zaplanował cały trening, dzięki czemu mieliśmy dużo jazdy i okazji do zdobycia doświadczenia.
W minionym sezonie zająłeś 7. miejsce w finale młodzieżowych mistrzostw Danii. To wynik, który cię satysfakcjonuje czy jednak czujesz niedosyt?
To był mój pierwszy rok na 500cc, więc jestem dość zadowolony z wyników. Popełniłem jednak kilka błędów, które kosztowały mnie trochę punktów, ale w przyszłym sezonie chcę osiągnąć więcej.
Mówiłeś o Division 1 i o Allsvenskan League. Zadebiutowałeś także w SpeedwayLigaen i to w niezłym stylu, bo pokonałeś tamtego dnia Rohana Tungate'a, Timo Lahtiego i Jonasa Knudsena. Jak wspominasz tamten mecz?
To był dobry wieczór. Cały dzień przed zawodami wizualizowałem swój pierwszy bieg i czułem się gotowy. Miałem dobry start i wygrałem pierwszy bieg. Wiedziałem, że to dobry początek, ale przez resztę zawodów pozostałem skupiony. Niestety kolejne biegi nie ułożyły się tak dobrze, jednak w ostatnim zdobyłem 2 punkty, więc byłem zadowolony z tego, co osiągnąłem.
Dobre wyniki spowodowały zainteresowanie polskich klubów w kontekście jakichś występów np. w U24 Ekstralidze albo w perspektywie długoletniego kontraktu?
Po debiucie ligowym dostałem kilka ofert, co oczywiście bardzo cieszy. Obecnie potwierdzone są Start Gniezno oraz Vetlanda w Szwecji.
Ostatecznie zawarłeś kontrakt ze Startem Gniezno. To była dla ciebie jedyna opcja z Polski czy miałeś więcej ofert?
Miałem jeszcze jedną ofertę, ale Start Gniezno był dla mnie najlepszą opcją i uważam, że podjąłem właściwą decyzję.
W Gnieźnie masz być zawodnikiem oczekującym w kategorii U24. Uważasz, że mimo wszystko jesteś w stanie wywalczyć miejsce w składzie kosztem Anże Grmka?
Miałem bardzo udany sezon 2025, a w trakcie zimy postawiłem wszystko na trening, więc wierzę, że od początku nowego sezonu będę lepszy niż w 2025 roku. Podpisałem kontrakt, ponieważ wierzę, że jestem w stanie powalczyć o miejsce w składzie U24.
Trenera przekonać będziesz mógł m.in. dobrymi wynikami w meczach sparingowych. Nieznajomość polskich torów może być twoim problemem?
Oczywiście tory będą dla mnie nowe, ale to część wyzwania - i jestem gotowy je podjąć.
Podpisałeś kontrakt w Polsce oraz w Allsvenskan League. A co ze SpeedwayLigaen oraz Division 1?
Na razie nie mogę nic powiedzieć, ale nadchodzą dobre wiadomości.
Jakie cele wyznaczasz sobie na nowy sezon?
Chciałbym znaleźć się w czołowej czwórce mistrzostw Danii do lat 21, a także poprawić swoje wyniki w ligach, w których będę startował.
W Danii uchodzisz za zawodnika z dużym potencjałem, który może mieć wspaniałą karierę. Czy takie opinie na twój temat pomagają ci w rozwoju, wywierają presję, czy nie przywiązujesz do nich uwagi?
Uważam, że to świetne, iż ludzie zaczynają mnie dostrzegać, ponieważ dla mnie jest to dowód, że idę w dobrym kierunku.