Kluby na różne sposoby decydują się przedstawiać zawodników, którzy w kolejnym sezonie będą bronić barw ich zespołów. Część ośrodków decyduje się na zdjęcia, inni podchodzą do tematu w bardziej graficzne sposoby, ale nie brakuje też pomysłów filmowych. Te ostatnie jednak zdarzają się rzadko - tym bardziej w zagranicznych ośrodkach.
Nic dziwnego, że twórczość Glasgow Tigers ponownie znalazła się na ustach kibiców. Już rok temu promotorzy w oryginalny sposób przedstawili skład, a bohaterem filmu był syn Chrisa Harrisa (więcej TUTAJ).
ZOBACZ WIDEO: Szokująca deklaracja Walaska. "Byłyby tylko dwa kluby"
Tym razem postawiono na motyw programu "The Traitors", gdzie każdy zawodnik przedstawił się jako ten wierny. Nie ma wątpliwości, że klub z Championship przyćmił twórczość niejednego polskiego klubu.
- Myślę, że mamy już pewną reputację, jeśli chodzi o nietypowe prezentacje drużyny. Przez kilka lat współpracowaliśmy przy nich z organizacjami charytatywnymi, a rok temu przygotowaliśmy szkic inspirowany programem "The Apprentice". Klub prezentuje bardzo profesjonalny poziom medialny. Nasze ogłoszenia zaczynają przypominać świąteczne reklamy John Lewis - ludzie naprawdę na nie czekają - przyznał Cami Brown, menedżer zespołu w rozmowie ze "Speedway Star".
Klub w ten sposób ogłosił kontrakty Chrisa Harrisa, Kyle'a Howartha, Leona Flinta oraz Freddy'ego Hoddera, do których dołączają: Mario Hausl, Kevin Juhl Pedersen i Sam Hagon. Klub jest szczególnie zachwycony transferem Niemca.
- Nowi zawodnicy wnoszą do niej ekscytujący i nieco egzotyczny element. Nie ma wątpliwości, że Mario jest najbardziej spektakularnym transferem. Jego wejście do światowego żużla w ubiegłym sezonie było sensacyjne. To niesamowite, że Glasgow podpisało kontrakt z świeżo koronowanym mistrzem świata - dodał Brown.
Nagranie z prezentacji składu Glasgow Tigers można obejrzeć poniżej: