Żużel. Walasek rezerwowym w Falubazie?! "Może zrobimy coś takiego"

WP SportoweFakty / Adrian Skorupski
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski

Przed Grzegorzem Walaskiem pierwszy rok w roli trenera pierwszej drużyny, a mimo to 49-latek wciąż nie złożył deklaracji o... zakończeniu sportowej kariery. - Są dwa kluby, którym mógłbym pomóc w dramatycznej sytuacji - przyznaje.

Jeszcze w minionym sezonie Grzegorz Walasek łączył starty na żużlu w Metalkas 2. Ekstralidze z trenowaniem zielonogórskiej młodzieży. Teraz poprzeczka idzie jednak do góry, bo wśród podopiecznych będzie miał czołowych zawodników PGE Ekstraligi. Sam będzie musiał podejmować w trakcie meczów najważniejsze decyzje i kierować pracami torowymi przed treningami, czy zawodami. Wciąż możliwe, że to wszystko będzie łączył z jazdą na żużlu.

- Zainteresowanie moimi motocyklami ze strony innych żużlowców jest spore, ale na razie nie podjąłem decyzji, by to wszystko sprzedać. Cały sprzęt jest w moim garażu. Ostateczną decyzją odnośnie mojej kariery żużlowej podejmę na wiosnę. Powolutku moja kariera dobiega do końca, ale są dwa kluby, którym mógłbym pomóc w razie dramatycznej sytuacji - przyznał Walasek w Magazynie PGE Ekstraligi na WP SportoweFakty. Po chwili rozwinął swoją myśl.

ZOBACZ WIDEO: Będzie zmiana regulaminu rozgrywek? Ten warunek musi być spełniony

- Sam jestem ciekaw, czy w PGE Ekstralidze był kiedyś taki przypadek, że trener był jednocześnie zawodnikiem. Może zrobimy coś takiego w najbliższym sezonie. To oczywiście żarty, bo nie życzę żadnemu z chłopaków problemów. Musiałby być wielki dramat z kontuzjami, by doszło do czegoś takiego - wyjaśnił.

Jednym z kluczowych problemów w debiutanckim sezonie może być ułożenie sobie dobrych relacji z zawodnikami, z którymi jeszcze niedawno rywalizował na torze i zwykle okazywał się słabszy. Dzisiaj będzie im doradzał z boku, a czasami także podejmował decyzje, z którymi nie będą się zgadzać.

- Nie szukałbym żadnych kontrowersji z Leonem Madsenem. Jeśli będzie tylko jeździł tak dobrze, jak pod koniec sezonu, to w ogóle nie będzie tematy. Wszyscy jesteśmy jedną drużyną i nie spodziewam się problemów. Oczywiście wciąż nie wiem, jak będą wyglądały moje rozmowy z zawodnikami, ale dotychczasowe kontakty z zawodnikami wychodziły mi dobrze, a myślę, że z każdym miesiącem będzie lepiej - dodaje Walasek.

Warto dodać, że w nowym sezonie w parku maszyn wspierać go będą Aleksander Janas i Marek Mróz. Co ciekawe, w trakcie negocjacji Walasek dzwonił do trenera Stanisława Chomskiego i próbował namówić go na przyjęcie oferty z Falubazu. Ostatecznie doświadczony szkoleniowiec szybko podziękował za ofertę. Podobnie było z Rafałem Dobruckim, a kolejnym kandydatem był właśnie Janas.

Komentarze (26)
avatar
Majki_GKM
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Żeby sie nie okazało że będzie liderem drużyny hahahaha 
avatar
Zamknięta w klatce pożądania
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
3
Odpowiedz
Chomski w Falubazie? Tfuu, na psa urok. NIGDY!! 
avatar
Tik Tak
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
To jest naturalny wybór. Ma chłop doświadczenie, tor będzie znał jak własną kieszeń, w razie potrzeby nikogo lepszego nie znajdą. 
avatar
Defekt Faja21
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Walasek na próbę toru i wszystko jasne będzie
Ale tak między nami facet się nie nadaje do tej roboty. Po paru kolejkach będzie już startował w innym klubie. A na rezygnację nie będzie się skła
Czytaj całość
avatar
Mariusz
14.12.2025
Zgłoś do moderacji
3
3
Odpowiedz
Będzie jeździł na pół etatu.W każd biegu co pojedzie to dwa okrążenia i szachownica.Jeśli chodzi o punktówkę kwestia do dogadania. 
Zgłoś nielegalne treści