Podsumowanie okresu transferowego w wykonaniu Orlen Oil Motoru Lublin oczami portalu WP SportoweFakty.
***
PLUSY
Trzon zespołu utrzymany. Piąty rok z rzędu drużyna z Lublina pojechała w finale PGE Ekstraligi. Tym razem Koziołki nie zdobyły czwartego tytułu mistrza Polski, a do tego w klubie doszło do sporych zmian. Trzon zespołu został jednak zachowany. W klubie pozostali Bartosz Zmarzlik, Fredrik Lindgren, Mateusz Cierniak oraz Bartosz Bańbor. To zawodnicy, którzy już długo jeżdżą razem i doskonale się rozumieją na torze i poza nim.
Magiczna atmosfera w Lublinie znów może zadziałać. Do zespołu dołączyli Martin Vaculik i Kacper Woryna. Pierwszy z nich, mimo że zakończył tegoroczne rozgrywki ze średnią biegopunktową ponad 2, to nie ma za sobą najlepszego sezonu. 35-latek odjechał najgorszy sezon w Polsce od 2017 roku oraz odpadł z cyklu Grand Prix.
ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze
Z kolei Woryna po fenomenalnym sezonie w 2022 roku spadł nieco z tonu. Do formy sprzed trzech lat brakuje mu sporo, a mimo to zdołał awansować do cyklu Grand Prix w 2026 roku. Być może ta magiczna atmosfera w Lublinie, która potrafi odbudować zawodników, ponownie zadziała i Woryna oraz Vaculik pójdą śladami Hampela, Zagara, Holdera czy Lindgrena.
Stawiają na wychowanka. Powrót Wiktora Przyjemskiego do Abramczyk Polonii wymusza w Motorze zmiany na pozycjach młodzieżowych. Na papierze liderem juniorów ma być Bartosz Bańbor, a jego kolegą z pary będzie wychowanek lubelskiej drużyny Bartosz Jaworski. 18-latek w 2025 roku pokazał się z dobrej strony w paru meczach PGE Ekstraligi, a w zawodach młodzieżowych był liderem lubelskiej ekipy. Dodatkowo indywidualnie wygrał mistrzostwa Europy do lat 18, co napawa optymizmem na najbliższe sezony.
MINUSY
Odejście Wiktora Przyjemskiego. Nie ma co ukrywać, że transfer 19-latka to największe osłabienie lubelskiego klubu. W minionym sezonie wychowanek Polonii Bydgoszcz zakończył rozgrywki PGE Ekstraligi ze średnią biegopunktową 2,150, co przełożyło się na 8. miejsce wśród sklasyfikowanych żużlowców. To ogromna strata dla Motoru, którą ciężko będzie zastąpić.
Pożegnanie z Dominikiem Kuberą. Już samo odejście 26-latka sprawiło, że Motor będzie znacznie osłabiony, mimo że nie był to najlepszy rok w wykonaniu wychowanka Unii Leszno. Jednak Kubera w Lublinie był kimś więcej niż zawodnikiem, był ulubieńcem kibiców. Gdy dołożymy do tego całą otoczkę związaną z transferem do Falubazu to zostawia to po sobie spory niesmak.
Wąska kadra. Tradycyjnie, jak co roku, władze wicemistrzów Polski wychodzą z założenia, że kontraktują tylu zawodników, ile jest miejsc w składzie. Co więcej, próżno szukać także jakiegokolwiek zastępstwa na pozycję juniorską w przypadku kontuzji. Co prawda klub zakontraktował Svena Cerjaka, jednak ma on dopiero 16 lat i być może nie jest jeszcze gotowy, aby wskoczyć do składu w PGE Ekstralidze.