Żużel. "Traktuje ten tor jak domowy". W tym upatrują swoich szans na finał

WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Kim Nilsson
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Kim Nilsson

Dla Linusa Sundstroema miniony sezon był wyjątkowy, bowiem zadebiutował w roli selekcjonera reprezentacji Szwecji. W przyszłym roku czekają go zmagania w nowym formacie, w którym jego ekipa niewątpliwie traci.

W tym artykule dowiesz się o:

Linus Sundstroem przez wiele lat ścigał się w lewo - na torach w całej Europie, także w barwach narodowych. Wie, co czuje zawodnik, kiedy staje pod taśmą i stara się robić wszystko, aby odciążyć swoich podopiecznych. W rozmowie ze speedwayfans.se mówi otwarcie, że buduje dobrą atmosferę, a nie opiera się tylko na stresie i presji. Kiedy jednak przychodzą ważne zmagania, jak chociażby Speedway of Nations - każdy wie, jakie są oczekiwania.

W przyszłym roku zamiast SoN odbędzie się Drużynowy Puchar Świata. Sundstroem będzie musiał powołać pięciu zawodników, a ich droga na PGE Narodowy w Warszawie zacznie się od eliminacji. Gdyby mógł wybrać lokalizację, to wybrałby kwalifikacje w Ladshut.

ZOBACZ WIDEO: Będzie zmiana regulaminu rozgrywek? Ten warunek musi być spełniony

- Trzeba się dostosować do tego, co będzie, ale jeśli miałbym wybierać, wskazałbym Landshut. Mamy tam Szweda, który zrobił tam mnóstwo okrążeń - Kim Nilsson traktuje ten tor jak domowy. Gdy tylko zobaczyłem taką możliwość, od razu pomyślałem, że liczę na Niemcy - mówi Sundstroem.

Turnieje kwalifikacyjne do Drużynowego Pucharu Świata odbędą się w dwóch terminach. W Niemczech rywalizacja odbędzie się już 1 maja, z kolei w łotewskiej Rydze dopiero 7 sierpnia. Czym zatem kierować się przy ustalaniu piątki uczestników tych wydarzeń?

- Jeśli trafi się Landshut, trzeba będzie postawić na sprawdzonych zawodników, bazując na tym, co pokazali w minionym sezonie. Jeśli będzie to Ryga, zyskamy możliwość sprawdzenia, jak zawodnicy rozwiną się w trakcie roku - dodaje Sundstroem.

Nie ma wątpliwości, że Szwedzi w eliminacjach trafią na Brytyjczyków lub Duńczyków. Szwed wolałby tych pierwszych, bo upatruje w tym swoich nadziei na sukces. Pewni udziału w finale są Polacy - jako organizatorzy oraz Australijczycy, jako triumfatorzy Speedway of Nations.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści