Żużel. PSŻ widzi szansę na PGE Ekstraligę? "Zrobią wszystko, żeby zbudować skład na miarę awansu"

WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Jacek Kannenberg
WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Jacek Kannenberg

- Jeśli infrastruktura stadionu będzie opanowana i będzie spełniała wymogi Ekstraligi, to chciałbym, żebyśmy o tę PGE Ekstraligę powalczyli - zapowiada dla WP SportoweFakty menedżer PSŻ-u Jacek Kannenberg.

Jacek Kannenberg to postać coraz szerzej znana w środowisku żużlowym. Zaczynał przy boku Jacka Gajewskiego w rodzimym Toruniu, by z Tomaszem Bajerskim przyjść do Poznania, gdzie został menedżerem zespołu. Obecnie tworzy sztab szkoleniowy Hunters PSŻ-uErykiem Jóźwiakiem. Duet trenerski zostaje także na przyszłe rozgrywki, bo jak wszyscy wspominają, dobrze się pracuje w takim układzie i każdy ma nadzieję na jeszcze więcej.

- Od momentu, gdy przyszedłem w 2022 roku, klub z roku na rok się rozwija i dzięki temu ja też się rozwijam. Widzę, że prezes Kozaczyk ma ambitne plany i jeśli infrastruktura stadionu będzie sukcesywnie poprawiana i spełni wymogi, to chciałbym, żebyśmy o PGE Ekstraligę powalczyli. Nasze wspólne cele się pokrywają i czuję się tutaj dobrze. Na ten moment w sezonie 2026 zostaję w Poznaniu - zapowiada menedżer PSŻ-u Jacek Kannenberg w rozmowie z WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO KLŻ bez transmisji? Przewodniczący GKSŻ mówi wprost: Nie ma wielkiego zainteresowania telewizją

W kontekście Jacka Kannenberga co jakiś czas pojawiają się informacje o zainteresowaniu innych klubów. Najgłośniej było w 2024 roku, kiedy mówiło się o Stali Gorzów. Jak się jednak okazuje, za wiele na rzeczy w tym temacie nie było. Pewne zapytania jednak się pojawiały. Menedżer za każdym razem powtarza jednak, że w Poznaniu czuje się naprawdę dobrze i nie zamierza się nigdzie ruszać. Sezon 2026 będzie dla niego już piątym w PSŻ.

- To była jedynie plotka dziennikarska. Rzeczywistego zainteresowania ze Stali Gorzów nie było, ale jakieś propozycje się pojawiały przez te lata. Były różne zapytania, ale za każdym razem odpowiadałem, że czuję się dobrze w Poznaniu - zapewnia.

Jakie są więc jego ambicje co do pracy w Poznaniu? Trochę przez te cztery lata przeżył. Był awans, spadek (ostatecznie klub pozostał na drugim poziomie rozgrywkowym), niespodziewany wynik w 2024 roku, gdy zespół był przez wielu skreślany, a zaszedł do półfinału Metalkas 2. Ekstraligi i ostatni sezon z lekkim niedosytem. Można jednak potraktować go jako ten, w którym PSŻ ustabilizował swoją pozycję na drugim szczeblu rozgrywkowym, co również jest ważne w kontekście poznańskiego żużla.

Jak już jednak było wspomniane wcześniej i o czym w Poznaniu głośno mówią, mają chrapkę w przyszłości na PGE Ekstraligę. Oczywiście największą w tym momencie barierą jest infrastruktura stadionu na Golęcinie. To ma się jednak wkrótce zmienić. Dużą szansą może okazać się również zmiana przepisów. To może sprawić, że już w najbliższych latach PSŻ na poważnie włączy się w walkę o awans. Jacek Kannenberg twierdzi, że to jedno z marzeń prezesa Jakuba Kozaczyka oraz wielu poznańskich kibiców jest do zrobienia.

- Myślę, że awans do PGE Ekstraligi jest do zrobienia. Zwłaszcza że pojawiła się ostatnio informacja, że od sezonu 2027 lub 2028 dwa zespoły z Metalkas 2. Ekstraligi będą uzyskiwały bezpośredni awans, więc dla takiej drużyny jak PSŻ pojawi się duża szansa, żeby wejść do PGE Ekstraligi, ale w pierwszej kolejności musimy liczyć na przychylność miasta, żeby stadion na Golęcinie, który jest jednym z najpiękniej położonych w Polsce, spełniał wymogi Ekstraligi, a wtedy jak będziemy mieli odpowiednią infrastrukturę, to zarząd klubu, czyli Jakub Kozaczyk i Artur Banach, zrobią wszystko, żeby zbudować skład na miarę awansu. A ze swojej strony mogę obiecać, że zrobię wszystko, żeby w momencie, gdy nadejdzie taka szansa, ją wykorzystać i wspólnie awansować. Na ten moment jest to pewnie jeszcze marzenie, ale w dłuższej perspektywie cel, jaki chciałbym spełnić - komentuje menedżer PSŻ-u w rozmowie z nami.

Przypomnijmy, że Jacek Kannenberg i Eryk Jóźwiak już w sezonie 2026 będą dysponować ciekawym składem, którego celem będzie awans do fazy play-off. Oprócz Ryana Douglasa i Bartosza Smektały znajdą się w nim Niels Kristian Iversen, Dimitri Berge, Kacper Pludra oraz juniorzy - Antoni Mencel, Kacper Teska, Tobiasz Jakub Musielak i Kamil Witkowski.

Komentarze (8)
avatar
zulew
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
U siebie PZM Poznań powinien wygrywać, niektóre mecze nawet gładko. Jednak na wyjazdach, w meczach z tuzami ligi, trudno będzie o niespodzianki. 
avatar
JARASS
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Gdzieś już to słyszałem. Wiem,te same słowa wypowiadał Witek (ten z Łodzi) po zbudowaniu Moto areny w 2018 roku.Parę latek już od tego czasu jednak minęło. ;o) 
avatar
mały w
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Brawo, marzenia są piękne!
Zbudować motoarenę żużlową na światowym poziomie, będą turnieje SGP i będzie wymarzoną liga?!
Chętnie Leszno odda swoich wychowanków tak jak i ten cały żużel!
My odpo
Czytaj całość
avatar
ratletek£żółtywłos
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
avatar
Wroclove
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Się marzy elita nie w tym roku 
Zgłoś nielegalne treści