Żużel. Sam próbował, ale bezskutecznie. Wielką chwałę zapewnił mu Australijczyk

WP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu: Finn Rune Jensen w rozmowie z Piotrem Pawlickim
WP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu: Finn Rune Jensen w rozmowie z Piotrem Pawlickim

Swego czasu został mistrzem Europy juniorów, a w Danii wiązano z nim ogromne nadzieje. Kariery jednak wielkiej nie zrobił. Przynajmniej w roli zawodnika, bo odnalazł się w zawodzie tunera.

W tym artykule dowiesz się o:

W latach 70. Finn Rune Jensen uchodził za jeden z największych talentów duńskiego żużla. Kiedy jako osiemnastolatek został mistrzem kraju do lat 21 - zapowiadano mu wielką karierę. W Danii liczono, że to właśnie on stanie się naturalnym następcą Ole Olsena, trzykrotnego indywidualnego mistrza świata.

Jensen był zawodnikiem szybkim, ambitnym i regularnym, jednak na dłuższą metę nie zdołał zadomowić się w światowej czołówce seniorów. Największym sukcesem w jego karierze był złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów po który sięgnął w 1978 roku. Pokonał wówczas Kevina Jolly'ego oraz Neila Middleticha, a dalej sklasyfikowano m.in. Erika Gundersena i Hansa Nielsena.

ZOBACZ WIDEO: KLŻ bez transmisji? Przewodniczący GKSŻ mówi wprost

Osiągnął go jednak dość późno, bo w wieku 21 lat. Historia pokazała, że jego rodacy zrobili wielkie kariery, a jego stopniowo traciła impet. Przez lata był solidnym ligowcem - w Danii oraz w Wielkiej Brytanii. Na krajowym podwórku został mistrzem Danii juniorów oraz trzykrotnie wicemistrzem w seniorskim speedwayu.

Próbował również swoich sił na długim torze. W latach 1983 i 1984 był bliski medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata, zajmując piąte miejsca. Ostatecznie jednak jego kariera zawodnicza zakończyła się bez spektakularnych sukcesów wśród seniorów.

Odnalazł się jako tuner

Kiedy zjechał z torów nie rozstał się z czarnym sportem. Został przy nim i rozpoczął swoją przygodę ze sprzętem. Od dziecka miał doskonałe wyczucie motocykli i mechaniki, dlatego naturalnym krokiem była praca tunera. Przełomowym momentem okazała się współpraca z Jasonem Crumpem, od którego Duńczyk wiele się nauczył.

To właśnie na jego jednostkach napędowych Australijczyk w 2009 roku został mistrzem świata. Nazwisko Jensena na rynku tunerów oraz w parku maszyn przewijało się już jednak znacznie wcześniej. Kluczowy był początek lat 90., kiedy to zmienił się ustrój w Polsce, a żużlowcy zaczęli coraz chętniej sięgać po zachodnie nowinki. To też przełożyło się na jego popularność.

Współpracował m.in. z Morawskim Zielona Góra, a województwo lubuskie odegrało w jego życiu ważną rolę także prywatnie, bo to tam poznał swoją żonę Bożenę, z którą doczekał się dwóch córek.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści