Miniony sezon nie był najlepszy dla Bartosza Bańbora. Junior Orlen Oil Motoru Lublin w 50 wyścigach zdobył 51 punktów i 13 bonusów, co przełożyło się na średnią biegową 1,280 i 42. miejsce na liście klasyfikacyjnej. Zameldował się w trzech indywidualnych finałach - stanął na podium Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, był czwarty w Brązowym Kasku i dwunasty w Srebrnym Kasku.
- Byłam pod wrażeniem Bartka, bo pięknie się rozwijał, a dodatkowo trafił do mocnego zespołu, w którym też znalazł swoje miejsce. Później przyszło coś w rodzaju "cofnięcia", ale nastąpił moment, w którym naprawdę dawał radę - mówi Marta Półtorak w rozmowie z WP SportoweFakty.
ZOBACZ WIDEO: KLŻ bez transmisji? Przewodniczący GKSŻ mówi wprost
Junior jeszcze kilka tygodni temu nie mógł narzekać na brak ofert. W rozmowie na antenie Radia Freee potwierdził, że zgłosiło się do niego kilka klubów z PGE Ekstraligi, ale i Metalkas 2. Ekstraligi. Co więcej - rozważał nawet zejście o szczebel niżej! Ostatecznie został w Orlen Oil Motorze Lublin.
I wie, że to będzie dla niego ważny rok. Stąd też decyzja o sprowadzeniu do siebie mechaników związanych jeszcze niedawno z Jarosławem Hampelem.
- Życzę mu wszystkiego najlepszego, bo pochodzi z Rzeszowa i też tu mieszka. To może być zawodnik, który jeszcze naprawdę wiele pokaże. Ma fajne zaplecze, mocno w jego karierę angażuje się rodzina, jest także Dawid Lampart. Coś się po prostu zadziało, że miał chwilowy kryzys. Może kwestia tego, że to młody żużlowiec, a młodość ma swoje prawa. Życzę mu jednak, aby ponownie wszedł na falę wznoszącą - zauważa nasza rozmówczyni.
W tym roku przed Bartoszem Bańborem nowe wyzwania. W Orlen Oil Motorze Lublin wyjdzie z cienia Wiktora Przyjemskiego, który odszedł do Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Z roli juniora numer dwa awansuje na tego, który będzie nosił na swych barkach ciężar zdobywania punktów.
- Wydaje mi się, że jeśli chcemy być lepsi, to równamy do najlepszych. To też była dla niego okazja, aby podglądać Bartosza Zmarzlika. Myślę, że to powinno powodować, by dążyć do perfekcji. To jednak wciąż młody zawodnik, więc może mieć z tym problem, bo Wiktor to były mistrz świata juniorów. To on był tym lepszym. Teraz Wiktora nie będzie, więc czas pokaże, jak sobie Bartek z tym poradzi - komentuje Marta Półtorak.