Żużel. Kilkadziesiąt lat historii i brutalny koniec. Zamknięto kolejny stadion żużlowy

Materiały prasowe / Judy Mackay / Na zdjęciu: Darcy Ward
Materiały prasowe / Judy Mackay / Na zdjęciu: Darcy Ward

Gdy w Polsce żużel ma się nieźle, niestety coraz częściej słyszy się o problemach obiektów ze świata, na których organizowano zawody związane z "czarnym sportem". W grudniu do historii przeszedł jeden ze znanych stadionów w dalekiej Australii.

Mowa tu o obiekcie Mick Doohan Raceway, położonym w Banyo, na północy Brisbane. Stadion ten dla sportów motorowych był czynny od ponad 40 lat, a zawody żużlowe organizowano na nim od wczesnych lat 90. ubiegłego stulecia.

Za prowadzenie ośrodka był odpowiedzialny North Brisbane Junior Motorcycle Club. Działacze zajmowali się wspomnianym obiektem przez ponad cztery dekady, na zasadach krótkoterminowych wynajmów terenu od Rady Miasta Brisbane.

ZOBACZ WIDEO: KLŻ bez transmisji? Przewodniczący GKSŻ mówi wprost

Żużel w Banyo istniał zatem kilkadziesiąt lat, a na Mick Doohan Raceway startowało wielu znanych Australijczyków. Rozgrywano tam zarówno mistrzostwa stanowe, jak również odbywały się w tym miejscu turnieje Indywidualnych Mistrzostw Australii.

Darcy Ward został promotorem

W tej ostatniej imprezie po 2012 roku nastąpiła jednak spora przerwa i - głównie z powodu odległości - turniej cyklu mistrzowskiego przestał być tam organizowany. To zmieniło się dopiero po pandemii COVID-19, kiedy to obiektem zaczął zarządzać były zawodnik Darcy Ward, podnajmując go od lokalnego klubu.

Pieczę nad Mick Doohan Raceway przejął on na początku roku 2021 i za jego "kadencji" żużel był w tym miejscu bardzo popularny. W porównaniu do poprzednich lat organizowano tam znacznie więcej imprez, a efektem jego pracy był powrót na ten tor również Indywidualnych Mistrzostw Australii.

W inauguracyjnych zawodach Warda jako promotora w lutym 2021 wystąpił również m. in. Jason Crump, który wówczas już od niemal dekady nie ścigał się na torach w Europie i stanął on tego dnia nawet na trzecim stopniu podium. Niedawno na tym torze odbył się też turniej na 100-lecie sportu żużlowego, który przecież początki miał właśnie na antypodach. U Warda okazjonalnie ścigali się również m. in. Davey Watt i Josh Grajczonek.

Były uczestnik cyklu Speedway Grand Prix co roku organizował również swój mini cykl w różnych klasach, a miał on za zadanie głównie dać szansę występów lokalnych zawodników. To pod jego skrzydłami rozwinął się Ryan Douglas, który w Polsce jest obecnie jednym z najskuteczniejszych zawodników Metalkas 2. Ekstraligi.

Kibice byli w szoku

Aktywność Warda przynosiła sporo korzyści dla sportu żużlowego w Queensland, on sam został także nagrodzony, a jego cykl uznano najlepszym we wspomnianym stanie w jednym z poprzednich sezonów. Również jego osoby funkcyjne otrzymywały zaszczytne wyróżnienia za swoją aktywność w sportach motorowych.

Przygoda Darcy’ego Warda z Mick Doohan Raceway zakończyła się na początku ubiegłego roku. Miejscowi kibice byli w szoku po przekazaniu przez niego informacji o braku kontynuacji współpracy z miejscowym klubem. Ostatnimi zawodami organizowanymi przez niego jako promotora był znany turniej Darcy Ward Invitaional, który odbył się 1 lutego 2025, a triumfował w nim Ryan Douglas.

Darcy Ward prowadząc Mick Doohan Raceway dbał w ostatnich latach o rozwój żużla w Queensland
Darcy Ward prowadząc Mick Doohan Raceway dbał w ostatnich latach o rozwój żużla w Queensland

W tle zerwanej współpracy pojawił się wątek finansowy - miejscowy klub sądził, że Ward zarabiał na tej działalności spore sumy, co nie miało miejsca. Znaczne podniesienie opłat za wynajem położyło kres działalności Warda na Mick Doohan Raceway. Nikt wówczas jednak nie przypuszczał, ze zawody z 1 lutego będą ostatnimi pełnymi, jakie odbyły się na tym obiekcie.

Obiekt przeszedł do historii

Miejscowi włodarze planowali kontynuować działalność żużlową, co miało przecież miejsce przed umową z Wardem. Na 15 listopada ubiegłego roku wstępnie zaplanowane były tam młodzieżowe zmagania stanowe, ostatecznie turniej ten nie doszedł jednak do skutku. Tego dnia zaledwie czwórka zawodników w klasie 500cc ścigała się tam w ramach "Dnia Klubowego" i był to ostatni akcent dorosłego żużla na tym obiekcie.

Pożegnalne zawody w Dirt Tracku - North Brisbane Cup - odbyły się na Mick Doohan Raceway 6 grudnia 2025. Tego dnia na torze pojawiło się tam również kilku zawodników w klasie 250cc. Było to sentymentalne rozstanie z tym zasłużonym przez kilka poprzednich dekad obiektem, a wieloletni pracownicy zbierali fragmenty toru do butelek, aby choć trochę wspomnień zabrać ze sobą na zawsze.

Nie wiemy, jak potoczyłyby się losy tego stadionu, gdyby przedłużono umowę z Darcym Wardem. Były zawodnik chciał zorganizować pełne pożegnalne zawody na tym torze, nie otrzymał jednak takiej szansy od lokalnych działaczy. Tereny, na których znajduje się stadion, mają być przeznaczone do innych celów (prawdopodobnie przemysłowych).

Nadzieja na nowe miejsce dla żużla

Miejscowy klub miał zwolnić stadion Radzie Miasta Brisbane do 15 grudnia i to też nastąpiło. W tle tej smutnej dla żużlowej społeczności w Queensland wiadomości pojawiło się jednak tzw. "światełko w tunelu". Jak podał m. in. portal v8sleuth.com.au w stanie tym jest inicjatywa otworzenia nowego kompleksu dla sportów motorowych.

Miałby on znajdować się w miejscowości Ballogie, oddalonej o ok. 200 kilometrów od Brisbane, jednak biorąc pod uwagę dystanse między australijskimi miastami to ten wydaje się naprawdę niewielki. Byłaby to duża szansa na kontynuowanie tradycji tego sportu w tym stanie na większą skalę.

Jak udało nam się ustalić plany uruchomienia wspomnianego kompleksu przewijały się jednak już w ciągu kilku poprzednich lat, lecz nic z nich nie wynikało. Być może właśnie zamknięcie Mick Doohan Raceway będzie mocnym impulsem do zatwierdzenia tego projektu i wprowadzenia go w życie.

W nowym miejscu powstać miałyby trzy oddzielne tory, a startować mogliby zarówno seniorzy, jak i juniorzy (na owalu wewnętrznym). Oczywiście byłaby to również możliwość do organizacji zmagań w sidecarach. Na torze położonym obok rywalizowaliby natomiast zawodnicy głównie w Sprintcarach, Speedcarach oraz w Formule 500. Pozostaje tylko trzymać kciuki, aby ta inicjatywa zakończyła się sukcesem i aby sport żużlowy w stanie Queensland otrzymał nowe, ważne dla siebie miejsce.

Komentarze (8)
avatar
mały w
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Żużel zaczął się na Antypodach, tam był jego początek a teraz następuje koniec tego czarnego cyrku?!
Jak sami Doyle, Kartze, Fricke traktują ich mistrzostwa, pokazał ten sezon!
Dzisiaj mistrzos
Czytaj całość
avatar
Kazimierz Klimek
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
6
5
Odpowiedz
kto Wam powiedzial, ze w Polsce zuzel ma sie niezle ? chyba nie widzicie powolnego upadku 
avatar
Gregorius07
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
10
6
Odpowiedz
Przede wszystkim ten niszowy sport generuje całą masę przekrętów i afer. Oprócz tego jego popularność na świecie jest żadna. 
avatar
Birdmen
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
9
6
Odpowiedz
U nas też niedługo padnie ten sporcie dla garstki napaleńców. To jest zart zeby płacić 6- 7 gościom na motorkach po 5 mln !!! 
Zgłoś nielegalne treści