W sobotni wieczór w Teatrze Wielkim odbyła się coroczna Gala Mistrzów Sportu, podczas której rozdawane są najważniejsze statuetki dla sportowców za miniony rok. Tym razem była to już 91. edycja Plebiscytu.
W gronie nominowanych za sukcesy osiągnięte w 2025 roku był między innymi Bartosz Zmarzlik. 30-latek w minionym roku po raz kolejny obronił mistrzostwo świata na żużlu, wygrywając po zażartej walce z Bradym Kurtzem szósty raz cykl Grand Prix. Oprócz tego został najlepszym zawodnikiem PGE Ekstraligi z kosmiczną średnią 2,643 pkt./bieg oraz sięgnął po srebrny medal z reprezentacją Polski podczas Speedway of Nations.
Nic więc dziwnego, że od samego początku Zmarzlik był w gronie faworytów do zajęcia wysokich miejsc. Ostatecznie uplasował się na czwartej lokacie. Tuż przed Robertem Kubica, a za Wilfredo Leonem, Igą Świątek i Klaudią Zwolińską.
Przypomnijmy, że Zmarzlik raz w swojej karierze wygrał Plebiscyt "Przeglądu Sportowego". W 2019 roku sięgnął po tę prestiżową statuetkę. Z kolei w 1999 roku zwyciężył Tomasz Gollob jako pierwszy żużlowiec w historii.
ZOBACZ WIDEO: To na niego wszyscy czekają w Gorzowie? Stal jest zainteresowana od wielu lat