WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jarosław Dymek: Lee jest cały czas obecny w naszych sercach

Byli przyjaciółmi, których rozłączyła tragedia. Jarosław Dymek w pierwszą rocznicę śmierci Lee Richardsona opowiedział o swoich obecnych odczuciach, które… w ogóle się nie zmieniły.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
13 maja 2012 roku środowisko żużlowe straciło wspaniałego sportowca. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów, medalista imprez mistrzowskich swojego kraju, reprezentant Wielkiej Brytanii, uczestnik cyklu Grand Prix. Lista osiągnięć śp. Lee Richardsona jest długa. Zawsze uśmiechnięty (absolutnie nie pisane na wyrost), chętny do udzielenia wypowiedzi, czy wspólnej fotografii z kibicem. Takiego właśnie pamiętają go fani. Ci, którzy znali go prywatnie mówią, że do tego wszystkiego, co Lee reprezentował w życiu, nazwijmy je publicznym, dołożyć należy rolę kochającego męża, odpowiedzialnego ojca, fantastycznego przyjaciela i kolegi.

Jedną z osób, która dobrze znała "Rico" jest Jarosław Dymek, obecny menedżer Dospel Włókniarza Częstochowa. To właśnie częstochowski klub zbliżył obu panów. Brytyjczyk przez 4 sezony reprezentował barwy Lwów. Dymek przez jakiś czas pracował w teamie Lee Richardson Racing. Dużo na ten temat opowiedział nam w zeszłorocznej rozmowie (cz.1, cz.2).

Rok od śmierci Brytyjczyka, który w chwili odejścia miał raptem 33 lata, Jarosław Dymek przyznaje, iż nadal trudno mu zaakceptować ten smutny fakt. - Bardzo dziwnie, wręcz nienaturalnie patrzy się na czarno-białe zdjęcia Lee Richardsona. W niedzielę mówiłem do swojej żony, że w poniedziałek minie dokładnie rok od jego śmierci, a wydaje się, jakby to było może nie wczoraj, ale dopiero co. Może to przez to, że Lee jest cały czas w naszych sercach, w głowie, w pamięci. Jakoś tak ciężko jest się pogodzić z jego śmiercią, od której minęło już 12 miesięcy. Brakuje go wśród nas - stwierdził.

- Cały czas takie same odczucie wywołuje na mnie dźwięk syreny przerywającej ten feralny wyścig we Wrocławiu. Przykro mi to mówić… Ten dźwięk będzie się jeszcze nie raz słyszało i to z błahych powodów, typu nierówny start. Gdy wspominam moment, kiedy Lee uderzył w płot i zawyły charakterystyczne wrocławskie syreny przechodzą mnie ciarki przez ciało. Myślę, że już nic na to nie poradzę. Trzeba z tym żyć - kontynuował Dymek.

Wygląda na to, że myśl o Lee już zawsze, szczególnie u osób, które znały go dobrze osobiście, będzie budziła poruszenie. - Nawet teraz, gdy ci o tym opowiadam, przechodzi mi gęsia skóra przez plecy. Mam sporo materiałów związanych z Lee, czy to prywatnych, czy to takich, które powstały ku jego pamięci. Gdy się na to spojrzy, łza w oku się kręci - zakończył Jarosław Dymek.

Lee Richardson w barwach Włókniarza Częstochowa Lee Richardson w barwach Włókniarza Częstochowa

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • bigel10 0
    na kazdym tlumiku powinien byc wygrawerowany wizerunek Lee Richardsona
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Cz-waCKM 0
    Trudno w to uwierzyć , że wśród nas nie ma już Lee Richardsona ... Byłem wtedy pod ścianą przy parku maszyn ... płakałem , wielu z nas kibiców płakało ... Odszedł ale zawsze zachowam Lee w pamięci jako skromnego , życzliwego uśmiechniętego chłopaka ... Lee na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. ... R.I.P.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GriszaCKM 0
    Aż się płakać chce gdy tylko się przypomni człowiekowi o Lee. Pamiętamy Twoje akcje przy Olsztyńskiej i świetny bieg z Falubazem, gdy wypchnąłeś na jednym łuku Grześka Zengote a zamknąłeś Walasa bądź na odwrót. LEE, YOU ARE ONE OF US
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×