WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bohaterowie drugiego planu: Rafał Haj - mechanik i przyjaciel Grega Hancocka

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Odpowiada za... prawie wszystko

- Na początku naszej współpracy byłem odpowiedzialny w teamie Grega za ligę polską i angielską. Jeździłem również na turnieje Grand Prix, ale nie na wszystkie. Głównie były to turnieje, które odbywały się na terenie naszego kraju - wspomina Rafał Haj. 

Obecnie mechanik Grega Hancocka jest jednocześnie najważniejszą osobą w jego teamie. Podkreśla to wiele osób ze środowiska żużlowego. Amerykanin ma do niego duże zaufanie i w praktyce to jemu powierza rozmowy kontraktowe z polskimi klubami. - Rafał już jakiś czas temu przejął w teamie Grega ten obowiązek. To jest jednak w Polsce coś normalnego. Większość mechaników zajmuje się tą działkę i to oni targują się z klubami. Powiem szczerze, że czasami potrafią być bardziej zdeterminowani w negocjacjach niż sami żużlowcy - mówi Marek Cieślak.

Podczas współpracy z Rafałem Hajem Greg Hancock został mistrzem świata, zdobył też inne medale Podczas współpracy z Rafałem Hajem Greg Hancock został mistrzem świata, zdobył też inne medale
Team Grega Hancocka to nie armia ludzi. Rafał Haj, pełniący w nim kluczową rolę to jeden z trzech mechaników. - Dziś podział obowiązków wygląda trochę inaczej niż na początku naszej drogi. Odpowiadam za wszystkie Grand Prix. Jest też z nami Bogdan Spólny i razem zajmujemy się wszystkim co jest związane z motocyklami i wyjazdami. Jesteśmy również z Gregiem praktycznie na zawodach we wszystkich ligach. Nie ma znaczenia, czy to Polska czy też Dania. Teraz jest nam nieco łatwiej, bo od ubiegłego roku doszedł jeszcze jeden mechanik Travis McGowan, który siedzi cały czas w Szwecji. Można więc powiedzieć, że została nam liga w naszym kraju i Grand Prix - wyjaśnia Rafał Haj. - Pomagam też Gregowi w kontraktach w Polsce. Mamy oczywiście także prawnika, który ma w tych kwestiach wiele do powiedzenia. Jest również Richard Child, który odpowiada za hotele, kwestie papierkowe czy regulaminy obowiązujące podczas cyklu Grand Prix. Więcej ludzi w teamie Grega nie ma - podkreśla Haj. 

- Rzadko zdarza się, że mechanik i zawodnik są tak długo razem. Nie znam zbyt wielu takich przypadków w środowisku żużlowym. To potwierdza tylko, że spotkały się naprawdę dobre charaktery. Greg potrafi docenić pracę chłopaków, którzy mu pomagają na co dzień. Ich działania dają owoce i zawodnik nie musi się o zbyt wiele kwestii martwić. Wszystko w jego teamie jest dobrze zorganizowane. To widać od dłuższego czasu, podobnie jak przyjacielskie stosunki pomiędzy członkami jego teamu - zwraca uwagę Krzysztof Cegielski. 

Zdobyli razem wszystko, chcą więcej

Greg Hancock podczas współpracy z Rafałem Hajem zdobył w cyklu Grand Prix wszystkie medale. Pierwszy wywalczyli wspólnie w 2004 roku, kiedy Amerykanin stanął na najniższym stopniu podium. - Pamiętam Grand Prix, które wygrał wtedy w Cardiff. To był nasz pierwszy wspólny wielki sukces. Później udało się zająć w klasyfikacji generalnej trzecie miejsce. To było naprawdę coś wspaniałego - wspomina Haj.

Doskonałym zwieńczeniem wieloletniej współpracy duetu Haj - Hancock był rok 2011. Wtedy Amerykanin został ponownie mistrzem świata. - Bardzo chcieliśmy, żeby Greg wrócił na szczyt. W końcu się udało. Pamiętam ten ostatni turniej w Gorzowie. To są naprawdę piękne wspomnienia. W poprzednich latach zawsze nam czegoś brakowało. Towarzyszył nam też duży pech, ale w 2011 roku w końcu dopięliśmy swego - podkreślił Haj.  

Team Grega Hancocka i sam zawodnik są w dalszym ciągu głodni kolejnych sukcesów. Cel na przyszły sezon jest jasny. - Nie gadamy o tym godzinami. Każdy z nas jednak wie, o co chce jechać Greg. On wciąż myśli o tym, żeby ponownie zostać mistrzem świata. Pracujemy ciężko jako team, żeby tak się stało - podkreśla Haj. - Przygotowania do nowego sezonu już ruszyły. Z Bogdanem Spólnym pracujemy nad motocyklami Grega na ten rok. Chcemy zrobić od podstaw pięć nowych motorów. Prace trwają i Greg będzie na pewno przygotowany. Jedziemy o złoto - zakończył Haj.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • serge 0
    wychowaliśmy się z Rafałem na jednej ulicy we Wrocławiu, razem chodziliśmy do szkoły i razem ścigaliśmy się na podwórku bawiąc się w "Speedrower" :-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sparta wroclaw 0
    dokladnie tak od lat tam przebywa i napewno nie wroci
    Florecki siedzi ponoć w USA...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PL 0
    Dobrze powiedziane , dlatego zawodnicy powinni jeździć w jednej lidze i ewentualnie SEC i GP. Bo to jest chore np.Greg jedzie razem z Walaskiem w pl a w Szwecji ten sam Greg jedzie przeciw Walaskowi. Jeśli co zawodnicy się przyjaźnią to nigdy na 100% nie pojadą przeciw sobie ( tak naprawdę na pograniczu faulu ).
    kataryniarz Posuwa pewnie jakies żony? A co do meritum? To wlasnie dzięki temu ze zuzel ma takich bohaterów 2 planu jest tam gdzie jest, czyli nigdzie. Mechanik powinien być na piedestale, tyle ze trudno o to w tak chorym organizacyjnie sporcie, gdzie każdy może z każdym. Zawodnicy przeciwnych druzyn robia sprzet u tych samych tunerów, maja osobnych mechaników i udają, że lubią kolegów z drużyny bardziej niż tych z którymi mają wygrac w biegu...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×