KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kluby, które wróciły do dawnych nazw

Fani żużla utożsamiają się z zawodnikami i barwami, ale przede wszystkim z nazwą. Są ośrodki żużlowe w Polsce, gdzie kibice musieli czekać na powrót do legendarnego członu swojego ulubionego zespołu.
Konrad Mazur
Konrad Mazur

Historia żużla w niektórych miastach nie zawsze była usłana różami i kluby napotykały różnego rodzaju problemy. Z różnych przyczyn decydowano się zmieniać pierwotny szyld zespołu i startować pod zupełnie innym i nowym. Kibice nie chcą jednak budować wszystkiego od nowa i liczą się z tradycją oraz historią. Ich nacisk w kilku miastach przyczynił się do tego, że historyczna nazwa wracała na swoje miejsce. Gdzie tak było? O tym mówi nasze zestawienie.


Falubaz Zielona Góra
Początkową historię żużla w Zielonej Górze trzeba utożsamiać z takimi nazwami jak LPŻ czy Zgrzeblarki. Pod tym drugim szyldem klub zaczął startować od 1961 roku do momentu, aż zastąpiony został przez Falubaz. Klub z Zielonej Góry mając w członie nazwy zakłady zajmujące się maszynami wykorzystywanymi w przemyśle włókienniczym osiągał spore sukcesy. Zdobywając od tego czasu chociażby trzy złote medale DMP.

W 1991 roku drużyna mając bogatego sponsora w osobie Zbigniewa Morawskiego zmieniła nazwę na Morawski Zielona Góra i już w pierwszym sezonie wygrała rozgrywki ligowe. Jednak zaangażowanie sponsora nie trwało długo i po sezonie 1994, kiedy zespół spadł z ligi, znów zmieniono nazwę. Tym razem na ZKŻ (Zielonogórski Klub Żużlowy). Człon ten z wplecionymi sponsorami tytularnymi, takimi jak: Polmos, Quick-Mix czy Kronopol przetrwał do 2009 roku. Wówczas to powróciła ukochana przez zielonogórskich kibiców nazwa Falubaz. Od tego momentu zielonogórzanie wywalczyli trzy tytuły DMP oraz jeden srebrny medal.

Polub Żużel na Facebooku
inf. wlasna
Zgłoś błąd
Komentarze (93)
Zobacz więcej komentarzy (13)