Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Ranking PGE Ekstraligi: Kto ma największy atut własnego toru?

Dla kilku zespołów startujących w PGE Ekstralidze w sezonie 2016 kluczowe będą spotkania rozgrywane przed własną publicznością. Która drużyna ma największy atut własnego toru?
 Redakcja
Redakcja

Sezon w PGE Ekstralidze wystartuje 8 kwietnia. Faworytem rozgrywek jest Fogo Unia Leszno. W ocenie ekspertów portalu WP SportoweFakty w pierwszej czwórce powinny znaleźć się także zespoły z Torunia, Gorzowa i Zielonej Góry. Wiele emocji powinna dostarczyć również walka o utrzymanie w żużlowej elicie. W tym przypadku zdania są mocno podzielone. Szanse na uniknięcie degradacji w przypadku MRGARDEN GKM-u Grudziądz i ROW-u Rybnik są oceniane podobnie. O być albo nie być jednej z tych drużyn może zdecydować atut własnego toru.

- Umiejętne wykorzystanie znajomości własnego obiektu będzie szczególnie istotne w przypadku tych teoretycznie słabszych zespołów. W tym gronie są drużyny, które braki kadrowe mogą zniwelować właśnie odpowiednim przygotowaniem nawierzchni. Ten element może być ważny także w spotkaniach pomiędzy czołowymi ekipami w lidze. Zwłaszcza w fazie play-off, kiedy o sukcesie decydują detale. Nie możemy jednak zapomnieć, że to jest Ekstraliga i startuje tam elita światowa. Na tym poziomie ciężko jest zaskoczyć kogoś torem i budować jakieś wielkie atuty. Element zaskoczenia istnieje zawsze, ale trwa coraz krócej i ma mniejszy efekt - twierdzi Jacek Frątczak.

Ekspert portalu WP SportoweFakty przygotował analizę, w której ocenił, które drużyny mogą mieć największy atut własnego toru, a w przypadku których będzie odgrywać on zdecydowanie mniejszą rolę. - Trzeba pamiętać, że w ostatnich latach w Ekstralidze sporo zmieniło się za sprawą komisarzy. Oni mieli istotny wpływ na działania klubów w zakresie przygotowania torów. Nie chodzi jednak o ich bezpośrednią ingerencję. Ta instytucja wymusiła pewną prewencję. Żaden z nich nie działał tak, że po przyjeździe na dany tor zarządzał jego głębokie bronowanie i odmaczanie w dniu meczu. Raczej działo się to w odwrotną stronę, co nie zawsze jest zasadne. Tor żużlowy to mieszanka kruszywa i glinki i aby się związała niezbędna jest woda. Kluby robiły wszystko, żeby tor nie był skrajnie inny od tego na treningu. Z tego powodu większość przygotowywała je raczej na twardo, bo to gwarantowało ich powtarzalność. W PGE Ekstralidze są z pewnością kluby, który na tym trochę straciły - przekonuje Frątczak.

Zachęcamy do zapoznania się z rankingiem. Jego wyniki znajdują się na kolejnych stronach.

* Wyników rankingu nie należy utożsamiać z miejscami, które na koniec sezonu zajmą poszczególne drużyny.

Kto ma największy atut własnego toru w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (23):

Zobacz więcej komentarzy (10)