Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bez zmian u Kacpra Woryny w sezonie 2017?

Kacper Woryna w tym roku zadebiutował na torach Elite League. Polski żużlowiec ma nadzieję, że w przyszłym roku ponownie będzie zawodnikiem Coventry Bees.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Łukasz Łagoda / Kacper Woryna

Przygoda Kacpra Woryny z brytyjską Elite League rozpoczęła się od fatalnego wypadku z udziałem Rory'ego Schleina. Polak już na początku sezonu doznał urazu ręki, która wymagała dwóch operacji i przeszczepu skóry. Po tym zdarzeniu Woryna odpoczywał od startów przez osiem tygodni.

Woryna wrócił jednak do składu Coventry Bees i z każdym kolejnym meczem zyskiwał wiernych fanów na Brandon Stadium. - Były wzloty i upadki, ale nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Polsce. Muszę ustabilizować moje występy. Jednak w każdym spotkaniu udawało mi się zdobywać więcej punktów niż przypisana mi średnia. To był mój cel. Oczywiście, popełniłem kilka błędów, ale te wszystkie tory były dla mnie czymś nowym - powiedział Woryna.

Polski żużlowiec nie ukrywa, że w drugiej części sezonu jeździło mu się dużo lepiej na Wyspach. - Wtedy wiedziałem czego się spodziewać po torach, jakich ustawień użyć. To na mnie dobrze podziałało. Czerpałem sporo frajdy ze startów i nie mogę się już doczekać powrotu na Wyspy w sezonie 2017. Najlepiej powróciłbym do Coventry, bo miałem tam wsparcie kibiców i poznałem ludzi związanych z klubem - dodał 20-latek.

Woryna dobry sezon podsumował występem w finale SEC, który w połowie września odbył się na torze w Rybniku. Polak wystartował w tych zawodach z "dziką kartą" i zdobył 6 punktów. Szczególna była dla niego trzecia seria startów, w której udało mu się odnieść indywidualne zwycięstwo. - Nie było tego słychać w trakcie wyścigu, ale wiem, że stadion szalał z radości, gdy jechałem na pierwszym miejscu. Kocham to uczucie. Szkoda tylko, że nie wygrałem większej liczby biegów, bo chciałbym słyszeć taką euforię częściej. Wiem, że jestem zdolny do jazdy na najwyższym poziomie. Jednak po drodze potrzebuję nieco więcej szczęścia. Myślę jednak, że kibice zobaczyli, że w SEC dałem z siebie wszystko - podsumował Woryna.

W przyszłym sezonie Woryna nadal będzie startować w macierzystym KS ROW Rybnik w PGE Ekstralidze. Przed paroma dniami 20-latek podpisał nową umowę z śląską drużyną.

ZOBACZ WIDEO: Ireneusz Maciej Zmora: Musimy dokonać zmian w składzie



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
coventryobserver.co.uk

Komentarze (7):

  • yes Zgłoś komentarz
    Woryna jeszcze niedawno zapowiadał się lepiej niż było w 2016.
    • Canis Zgłoś komentarz
      Woryna niech przebuduje Team w Polsce :/ to co jest teraz się nie sprawdza,ZERO postępu i cały sezon padline jedzie .
      • Unia.T PANY Zgłoś komentarz
        Juz dajcie spokoj przyczyna skutkami itp na jego sumieniu na pewno to siedzi i kropa ale blagam nie robmy z niego gwiazdora czy hm? Dobrze zapowiadajacego sie zawodnika puki jest w Rybniku to go
        Czytaj całość
        trzyma gdzie indziej nie zagrzeje miejsca
        • Unia.T PANY Zgłoś komentarz
          Na pewno tam nie maja talentu pokroju Jasia Kolodzieja i nigdy nie bd miec
          • BOURBON Zgłoś komentarz
            Zabawne to jest tylko kiedy pojawi się news o Worynie to zaraz uaktywniają się "kibice" Unii T. Ale jeszcze śmieszniejsze jest jak się czyta że jest bez talentu za to w Tarnowie maja
            Czytaj całość
            kuźnie talentów :)
            • Unia.T PANY Zgłoś komentarz
              Jakiegos przelomu w "karierze" nie wroze jest zwyklym "zuzlowcem" bez talentu bez honoru i skruchy jak tylko skonczy wiek juniora ludzie zapomna co to bylo woryna bo kto bd trzymal takiego
              Czytaj całość
              zawodnika? A jak wypowiadal sie w innym artykule ze marzy mu sie GP to dobrze ze marzyc sobie mozna ale nigdy nie bd w GP tam trzeba ludzi z talentem umiejetnosciami a puki co jest slaby jak D.... weza
              • kibic_UT Zgłoś komentarz
                dziwne, w Anglii kontuzja była tak ciężka że musiał odpoczywać 8 tygodni, a w Polsce cudownie ozdrowiał i mógł startować, wiadomo z jakim skutkiem..... może dość twierdzenia że
                Czytaj całość
                stan jego ręki nie miał wpływu na to co się stało i przyglądnąć się bliżej lekarzom dopuszczającym do zawodów... ale sprawa już zamieciona, w końcu prezes elipy oficjalnie stwierdził że w tym sezonie nie było większych wypadków...
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×