WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dlaczego Kołodziej nie przepuścił Pawlickiego. I gdzie był trener kadry

Kibice dziwią się, że w ostatniej serii sobotniej rundy GP Challange Janusz Kołodziej nie przepuścił Piotra Pawlickiego. 1 punkt mniej niczego w sytuacji Kołodzieja nie zmieniał, a Pawlickiemu dawał szansę jazdy w biegu dodatkowym o awans do cyklu.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki i Janusz Kołodziej

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Ostatnia seria sobotniego Grand Prix Challenge w Landshut. Janusz Kołodziej potrzebował do awansu do przyszłorocznego cyklu 1 punktu. Piotr Pawlicki  musiał zdobyć trzy, żeby pójść w ślady klubowego kolegi z Fogo Unii Leszno, ewentualnie dwa, żeby zyskać prawo jazdy w biegu dodatkowym o trzecie miejsce.

Skończyło się tak, że Kołodziej zdobył 2 punkty i awansował, a Pawlicki dorzucił 1 punkt i odpadł. Kibice dziwią się, jak to możliwe, że polscy zawodnicy się nie dogadali. Wtedy mielibyśmy dwóch naszych w przyszłorocznym cyklu. Tradycyjnie też padają pytania, o to, gdzie był trener kadry, który mógł jakoś start naszych skoordynować.

- Przed biegiem Janusz dostał ode mnie informację, że musi zdobyć dwa punkty, żeby mieć pewny awans - mówi nam Krzysztof Cegielski, menedżer żużlowca. - Nie było czasu na żadne większe analizy. Zresztą inaczej ocenia się sytuację na chłodno, a inaczej, gdy jest się w ogniu walki. Tyle się działo, że Janusz mimo zdobycia dwóch punktów wjechał do parku maszyn i szukał mnie wzrokiem, żeby potwierdzić, że ma ten awans.

Cegielski odniósł się też do tematu ewentualnej przyjacielskiej przysługi. - Sędzia uczulał przed zawodami, że jeśli zobaczy, że ktoś kogoś puszcza, to będzie wykluczony do końca zawodów. Tor w Landshut był dziurawy, z jedną linią jazdy, więc Janusz, chcąc puścić Piotra, musiałby wykonać nienaturalny ruch, pojechać tam, gdzie dotąd nie jechał - komentuje Cegielski.

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników Betard Sparty Wrocław

- Poza wszystkim byliśmy w Landshut jedyną grupą bez koordynatora - zauważa Cegielski. - Każdy z teamów myślał o sobie, a nie o interesie Polski czy reprezentacji, bo tak się nie da. Swoją drogą, skoro tyle mówi się o tym, że kadrowicze powinni zrezygnować z rodzin w teamie, to fajnie by było, jakby ktoś na takie zawody przyjechał. Nie wiem, czy to by coś zmieniło i czy dałoby awans także Pawlickiemu, ale fakt jest taki, że inni trenerzy reprezentacji byli - kończy menedżer Kołodzieja.

W PZM tłumaczą nam, że swego czasu pytali zawodników, czy życzą sobie wsparcia trenera na zawodach indywidualnych z cyklu Grand Prix, ale nikt nie chciał. Inna sprawa, że szkoleniowiec kadry nie pali się do takich wyjazdów. Swego czasu tłumaczył, że jeśli stałby za długo w boksie jednego z zawodników, to inni patrzyliby na niego wilkiem mówiąc, że im nie poświęca zbyt wiele czasu.

Jeśli chodzi o pomysł z przepuszczeniem Pawlickiego, to w związku zwracają uwagę, że od czasu akcji Grega Hancocka z Chrisem Holderem (GP Australii 2016, kiedy Hancock został wykluczony za puszczenie Holdera) sędziowie stali się bardzo na takie sprawy wyczuleni, więc nie miało to sensu.

Czy Kołodziej powinien był pomóc Pawlickiemu w GP Challenge?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (58):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Maciej Żółtowski 0
    Kto sobie pomaga? Konkrety poproszę. Kto, gdzie, kiedy i w jakiej sytuacji.
    Petrus W GP też nie ma, ale Amerykanie, Duńczycy, Szwedzi sobie pomagają.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zeglarz 0
    Tak, wymagamy uczciwości od innych i się oburzamy jak są łamane zasady fair play, ale sami je złamiemy w białych rękawiczkach w imię "ogółu". Jak chcemy się nazywać najlepszą ligą świata to takie myślenie i takie zachowania nie mogą mieć miejsca. Tak, Panie Dariuszu.
    Ufo10 To chyba dobrze, że walczą sportowo i czysto. Polacy mają wrodzoną chęć oszukiwania co widać po tym artykule...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zeglarz 0
    Bo to jest człowiek pozbawiony kręgosłupa moralnego, bez zasad.
    Stelmet_Falubaz I tutaj Ostafiński udowodnił że prezentuje poziom mułu. Jak można temu człowiekowi pozwalać pisać takie rzeczy?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (58)
Pokaż więcej komentarzy (58)
Pokaż więcej komentarzy (58)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×