WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Kuczera: Czy my czekamy na jakąś tragedię? Kuriozum w Zielonej Górze (komentarz)

Sebastian Niedźwiedź z ogromną siłą uderzył głową o tor. Wyglądał jak bokser po mocnym nokaucie, a dostał zgodę na dalsze starty w meczu barażowym o PGE Ekstraligę. Czy my czekamy na jakąś tragedię?
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Sebastian Niedźwiedź

Rozumiem, że w Zielonej Górze panuje ogromne ciśnienie związane z meczem barażowym. Działacze Falubazu nie są przyzwyczajeni do tego, że muszą bronić się przed spadkiem z PGE Ekstraligi. To, co jednak wydarzyło się w drugim wyścigu powinno dać wszystkim do myślenia, bo po raz kolejny dopuszczamy do sytuacji, w której kontuzjowany żużlowiec dostaje zgodę na start.

Pojawia się pytanie. Czy w żużlu musi dojść do tragedii, aby ktoś w końcu zrozumiał, że pewne sytuacje nie powinny być tolerowane? Przecież nawet lekarz sugerował, by Sebastian Niedźwiedź odpoczął przez chwilę w parku maszyn. W studiu nSport+ zaprezentowano jego kask, który był pęknięty w kilku miejscach. Jednak kierownictwo Falubazu i tak wypuściło młodego zawodnika do powtórki. Nie tyle ryzykując jego zdrowie, ale i życie.

Po trupach do celu? Bo o ile jeszcze wydarzenia z drugiego biegu można tłumaczyć tym, że było mało czasu na zgłoszenie zmiany, o tyle Niedźwiedź wyjechał też do czwartej gonitwy. Nie było mu jednak dane jej ukończyć. Zamarkował defekt, zjechał na murawę i nie był w stanie wrócić do parku maszyn. Ostatecznie opuścił stadion w karetce i został odwieziony do szpitala, co tylko pokazuje, że nie miał prawa zostać dopuszczonym do startów.

PGE Ekstraliga lubi reklamować się hasłem, że jest najlepszą ligą świata. Wydarzenia z Zielonej Góry zdają się temu przeczyć. Popatrzmy chociaż na MotoGP. Tam zawodnik z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu nie ma prawa wsiąść na motocykl. Zdarzały się sytuacje, że motocyklista upadał w piątkowym treningu i zapewniał, że czuje się dobrze, a i tak nie dostawał zgody na start w wyścigu. Bo z obrażeniami głowy jest tak, że czasem mogą się odezwać dopiero po kilkudziesięciu godzinach.

W żużlu nikt o tym nie myśli. Jest tu i teraz. Ile Falubaz zyskał na wypuszczeniu Niedźwiedzia w biegu juniorów? Niewiele, bo gdyby zastąpił go Damian Pawliczak, to też przywiózłby co najmniej punkt. Ile mógł stracić Niedźwiedź? Bardzo wiele, bo przy urazach mózgu liczy się każda minuta.

Nie mam wątpliwości, że po barażowym starciu w Zielonej Górze znów rozpocznie się dyskusja na temat niezależnych komisji lekarskich, które będą decydować o tym czy żużlowiec jest zdolny do dalszej jazdy. Ktoś powie, że to bez sensu, że to jedynie zwiększanie biurokracji i kolejne koszty. Być może.

Czasem najlepsze są proste rozwiązania. Po prostu, idźmy po rozum do głowy. Jeśli po upadku zawodnik nie wie gdzie się znajduje, nie wie ile jest dwa plus dwa, to kategorycznie nie powinien wsiadać na motocykl. Nawet jeśli będzie to ze szkodą dla jego drużyny, to będzie z pożytkiem dla jego zdrowia.

Łukasz Kuczera 

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po gorzowsku



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy obecne przepisy związane z dopuszczaniem żużlowców do startów po upadkach powinny zostać zmienione?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (74):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kobyłka 0
    Szkoda, że pismaki maja tak mało oleum ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stelmet_Falubaz 0
    Wystarczy ze trenerzy typu Mrozek nie beda takiej presji nakladac na juniorow. Skupien pojechal jak jezdziec bez glowy bezpardonowo kasujac dwoch zawodnikow Falubazu
    Meyze tez powinien dostac kare za pospiech do powtorki wyscigu drugiego po takim karambolu. Jaki to mialo cel?? Moze niech Meyze nam powie dlaczego po takim karambolu tak na szybko szybko chcial powtorke??
    Falubaz powinien byc cwanszy i wyslac karetki do szpitala zeby miec wiecej czasu.
    Dziwne ze wszedze sie cuda rozne dzieja typu zepsute polewaczki i maszyny startowe ale nigdy w Falubazie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Cysio 0
    Ciekawe czy redaktor Kuczera jest naprawdę tym oburzony, czy spłodził to bo jest kibicem ROW :?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (71)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×